Asseco Prokom rozpoczyna walkę w Eurolidze!
Dodano: 21 października 2009 17:18
Autor: Paweł Łakomski, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Już jutro o godzinie 19.45 Asseco Prokom Gdynia zainauguruje swój kolejny sezon w Eurolidze. Pierwszym rywalem mistrzów Polski będzie najlepsza drużyna minionego sezonu z Niemiec – EWE Baskets Oldenburg. Gdynianie według firm bukmacherskich są faworytem tego pojedynku. Jednak już teraz można śmiało stwierdzić, że czeka ich bardzo ciężka przeprawa.Zanim poruszymy temat niemieckiej drużyny warto wcześniej skupić się nad jedynym polskim przedstawicielem w koszykarskiej ,,Lidze Mistrzów”. Otóż Asseco Prokom Gdynia w wakacje przeniósł się z Sopotu do sąsiedniej Gdyni. Tym samym podopieczni Tomasa Pacesasa są już – w pełni tego słowa znaczeniu – gospodarzem gdyńskiej hali sportowo-widowskowej przy ul. Kazimierza Górskiego. I tak naprawdę jest to jedyna – rzucająca się od razu w oczy – zmiana jaka została wprowadzona do klubu sześciokrotnego triumfatora Polskiej Ligi Koszykówki. Do Gdyni przeprowadził się praktycznie cały skład z sezonu 2008/2009. Trzon drużyny popularnego ,,Packa” nadal tworzyć będą Qyntel Woods, Daniel Ewing, Ronnie Burrell, Tyrone Brazelton, a także grający z polskim paszportem David Logan. Do Polski po roku przerwy z Mediolanu wraca Pape Sow. Zespół mistrza Polski po EuroBaskecie zdecydował się zatrudnić lidera niemieckiej kadry narodowej – Jana-Hendrika Jaglę – nazywanego w swoim kraju drugim Dirkiem Nowitzkim. Skład uzupełniać będą Polacy: Adam Hrycaniuk, Adam Łapeta, Piotr Szczotka, Mateusz Kostrzewski i Łukasz Seweryn. W trakcie rozgrywek do kolegów z zespołu dołączy Przemysław Zamojski, który jak na razie boryka się z kontuzją. Wobec tego Asseco Prokom Gdynia jest już zespołem. To co było tworzone przez cały zeszły sezon ma zaprocentować w tegorocznych rozgrywkach. Już po trzech pierwszych kolejkach w Polskiej Lidze Koszykówki widać, że przewagą mistrzów Polski jest rotacja i przede wszystkim zgranie. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że drużyna Tomasa Pacesasa na początku ligi spotkała się z niezbyt wymagającymi przeciwnikami. Znicz Jarosław, Stal Stalowa Wola oraz Polonia 2011 Warszawa, są klubami, które będą bić się o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jednak gdynianie podeszli do tych trzech gier bardzo skoncentrowani. Według Pacesasa, dzięki trzem wysokim zwycięstwom, jego podopieczni przystąpią do pierwszego pojedynku w Eurolidze w świetnych humorach. - Ja i cały sztab szkoleniowy w ostatnim czasie skupiliśmy się na tym, aby moja drużyna była znakomicie zintegrowana. Myślę, że cel jaki sobie założyliśmy, został wykonany - powiedział z uśmiechem na twarzy litewski szkoleniowiec. - Aczkolwiek, czy naprawdę nam udało się zbudować kolektyw, zobaczymy jutro – dodał. Pierwszym rywalem, który sprawdzi ,,europejską” formę koszykarzy Asseco Prokomu, będzie mistrz Niemiec – EWE Baskets Oldenburg. Zachodni sąsiad podobnie, jak nasz zespół w team'u między rozgrywkami w swoich szeregach nie dokonał zbyt wielu zmian. Młody trener tego zespołu – Predrag Krunic – wyznaje zasadę, że aby osiągnąć wynik trzeba wcześniej przez kilka sezonów budować drużynę. Zasada nie odkrywcza, jednak bardzo rzadko stosowana przez polskie zespoły. Najlepszym strzelcem klubu z Oldenburga jest Amerykanin Rickey Paulding, który jak na razie notuje w niemieckiej Bundeslidze 14,3 punktu. W minionym sezonie Paulding był drugim strzelcem tamtejszej ligi. EWE Baskets tak samo, jak polska drużyna ma za sobą trzy spotkania na krajowym podwórku. W inauguracyjnym meczu podopieczni Krunica, pokonali Brose Baskets Bamberg 67:55. W kolejnym meczu ponownie przed własną publicznością obrońcy tytułu mistrzowskiego nie byli gościnni i odprawili z kwitkiem Deutsche Bank Skyliners Franfurkt 63:61. Pierwsza porażkę EWE odniosło w miniony weekend. W Berlinie po zaciętym spotkaniu musieli uznać wyższość lokalnej Alby. Zatem jutrzejsze spotkanie w Gdyni zapowiada się bardzo ciekawie. Obie drużyny chcą rozpocząć nowy sezon euroligowy od zwycięstwa. W lepszej sytuacji jest polska drużyna. Atut własnego parkietu może być korzystny dla drużyny Tomasa Pacesasa. Trzeba jednak pamiętać o tym, że w oficjalnym meczu Asseco Prokom jeszcze ani razu nie odniósł zwycięstwa w gdyńskiej hali, znanej jako ,,ŻÓŁW”. Początek meczu o godz. 19.45. Transmisja z Gdyni już od 19.20 na antenie Canalu+Sport. Zobacz także: Euroliga - zapowiedź (Grupa A)Euroliga - zapowiedź (Grupa B)Euroliga - zapowiedź (Grupa C)Euroliga - zapowiedź (Grupa D)Terminarz Asseco Prokomu w EurolidzeEuroleague TV - Ponad 180 meczów na żywo! Wejdź na twittera autora!