Niedzielne spotkania w PLK
Dodano: 18 października 2009 19:13
Autor: Paweł Łakomski, Szymon Pawełek, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Dziś – 18 października – zostały rozegrane dwa spotkania w ramach 3 kolejki nowego sezonu 2009/2010. W Stalowej Woli doszło do pierwszych w historii koszykarskich derbów Podkarpacia. Miejscowa Stal podejmowała swojego sąsiada Znicz Jarosław. W drugim meczu stołeczna Polonia AZBUD gościła w swojej hali Polpharmę Starogard Gdański. Wywalczone zwycięstwo Znicza Jarosław w derbach Podkarpacia. Przy ogłuszającym dopingu kibiców z obu stron lepsi okazali się podopieczni trenera Dariusza Szczubiała pokonując Stal 65-70.Pierwsza kwarta wygrana przez Znicz 10 do 18 to festiwal błędów obu stron. Niepotrzebne faule, kroki, podania w trybuny- marne widowisko. Gra była bardzo chaotyczna , niezorganizowana. Lepiej w tych warunkach odnaleźli się gracze z Jarosławia. Druga kwarta to próba pogoni „Stalówki”, szybkie akcje pozwoliły zmniejszyć przewagę Znicza do 5 oczek, wówczas pokaz swoich umiejętności dał Keddric Mays, trafiając dwie „trójki” i celnie podając. Ta kwarta remisowa. Na przerwę Znicz schodził z 8 punktową przewagą. Początek drugiej części spotkania już zdecydowanie bardziej zorganizowany, co sprzyjało zawodnikom ze Stalowej Woli. Mozolnie i powoli odrabiali straty. Nie pomagał brak Jarryda Loyda, który mając trzy faule, został posadzony przez trenera Pamułe na ławkę. Po raz kolejny Znicz prowadzony przez Keddrica Maysa utrzymywał kilku punktową przewagę. Ostatnia kwarta to desperacka pogoń Stali, kolejny festiwal błędów z obu stron i walka kosz za kosz. Na 1,5 minuty przed końcem punkt przewagi Stali. Indywidualna akcja Maysa- trafia w ekwilibrystyczny sposób spod kosza kryty przez 3 zawodników. Ostatnie trzy akcje Stali to odpowiednio: faul w ataku, niecelny rzut i w ostatniej, decydującej o zwycięstwie- kroki. Stal mogła to wygrać. Znicz tylko wykorzystał jej błędy. Po raz kolejny okazało się że drużyna bez Jarryda Loyda radzi sobie o wiele gorzej. Brak jest wartościowych zmienników. Ławka rezerwowych gra bardzo mało. Jeśli w Stalówce nic się nie zmieni, czeka ją nie tylko spadek, ale też porażki ze wszystkimi drużynami PLK. Znicz, po wygranej z Polonią uczynił w Stalowej Woli kolejny ważny krok w drodze do utrzymania. Widać, że pozyskano wartościowych obcokrajowców i Polaków, drużyna się rozumie, a trener Szczubiał dobrze panuje nad zespołem. Stal Stalowa Wola - Znicz Jarosław 65:70 (10:18, 20:20, 18:16, 17:16)Stal: Gabiński 14, Nelson 13, Godbold 13, Andrzejewski 10, Partyka 5, Wołoszyn 6, Loyd 4, Mielczarek 0, Malczyk 0.Znicz: Mays 23, Williamson 20, Chappell 16, Zabłocki 3, Misiewicz 3, Szarzało 3, Mikołajko 2, Szczotka 0, Wyka 0. Ze Stalowej Woli korespondent koszykowka.net – Szymon Pawełek. W drugim spotkaniu Polpharma Starogard Gdański pokonała gospodarzy Polonie AZBUD Warszawa. Gracze z Kociewia znokautowali swojego rywala w trzeciej kwarcie meczu, pozwalając im rzucić zaledwie 9 punktów, przy 20 swoich. Dobre zawody rozegrał Tony Weeden. Amerykanin w całym meczu zapisał na swoim koncie 21 punktów. Natomiast w drużynie Wojciecha Kamińskiego powoli zaczyna przechodzić na sportową emeryturę Michael Ansley. Najstarszy zawodnik w lidze zanotował dziś zaledwie 4 pkt, a także 3 zbiórki. W porównaniu do poprzedniego sezonu ,,Big Mike” spisuje się coraz gorzej, co niestety przekłada się na wyniki Polonii. Polonia AZBUD Warszawa – Polpharma Starogard Gdański 63:75 (20:12, 15:19, 9:20, 19:24) Wkrótce relacja z meczu.