Dwie dogrywki w Poznaniu

Dodano: 17 października 2009 21:22
Dwie dogrywki w Poznaniu
Wiktor Pańka, Informacja własna
MediaWiki

W poznańskiej hali ‘Arena’ potrzebne były aż dwie dogrywki, aby rozstrzygnąć, kto jest silniejszy z pary PBG Basket, Anwil Włocławek. Ostatecznie lepszym klubem po 50 minutach gry okazał się zespół prowadzony przez Igora Griszczuka. Włocławianie  wygrali 107:104.

Kolejne dobre spotkanie w barwach Anwilu rozegrał Krzysztof Szubarga, który zdobył 27 punktów. Dobry występ zanotował Andrzej Pluta. Kapitanowi Anwilu w najważniejszych momentach dogrywki nie zadrżała ręka przy rzutach wolnych. Przeciwko swojej byłej drużynie dobrze zagrał Zbigniew Białek, który na swoim koncie miał 18 punktów.

Pierwsza kwarta tak jak i cały mecz była bardzo wyrównana. Jako pierwsi punkty zdobyli gospodarze. Tuż po chwili Anwil odpowiedział celnym rzutem za 3. Gra toczyła się punkt za punkt. 2-3 punktowa ciągle była w posiadaniu gospodarzy. Pierwsza dziesiątka zakończyła się wynikiem 25:23 dla podopiecznych trenera Kijewskiego.

W drugiej odsłonie rozpoczęli ucieczkę. Już po kilku minutach drugiej kwarty osiągnęli 10 punktową przewagę. Celne rzuty Zbigniewa Białka i Duvnjaka dawały się we znaki przyjezdnym z Kujaw. Przerwy brane przez trenera Griszczuka nie przynosiły żadnych korzyści, a Basket nadal grał dobrze. W ostatniej akcji pierwszej połowy Anwil zmniejszył nieco straty, gdyż równo z syreną kończącą drugą kwartę za trzy trafił ‘Szubi’. Wynik po pierwszej połowie to 47: 40 dla  Basketu Poznań.

Po przerwie Anwil ruszył do ataku. Włocławianie dość szybko odrobili straty i doprowadzili do remisu. W pewnym momencie trzeciej kwarty wygrywali tą odsłonę 17:2! Wówczas sprawy w swoje ręce ponownie wziął Białek i spółka doprowadzili do remisu i utrzymywali się w grze. Wynik po trzydziestu minutach gry to 63:61.

W ostatniej kwarcie obydwa zespoły toczyły bardzo wyrównaną walkę. Raz punkty zdobywali jedni a raz drudzy. Efektownie grał Sullivan. Dobrze radził sobie Szubarga i Pluta. Po  stronie gospodarzy bardzo dobrze spisywał się Andrija Cirić. To głownie jego punkty były odpowiedziami na punkty zdobywane przez włocławian. Na 24 sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry piłka była w posiadaniu gości. Na tablicy wyników widniał remis po 80. Krzysztof Szubarga wszedł pod kosz i trochę się zagubił. Ostatecznie goście nie zdobyli punktów i potrzebna była dogrywka.

Dodatkowe pięć minut od mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze, gdyż szybko zdobyli 3 punkty. Tym samym już po chwili odpowiedział Pluta. Raz punkty zdobywali jedni a raz drudzy. Ostatnie pół minuty to kolejny dreszczowiec. Przy jednopunktowym prowadzeniu Basketu, 2 osobiste wykonywał Sullivan(Anwil). Amerykanin trafił obydwa wolne. Wówczas włocławianie prowadzili jednym oczkiem. Na 3 sekundy przed końcem 2 wolne wykorzystywał Cirić, lecz ten trafił tylko jednego i już żadna drużyna nie zdobyła punktów.

 

W kolejnej dogrywce Basket osiągnął już nawet 6 punktową przewagę, a sytuacja Anwilu wyglądała o tyle gorzej, że grał bez Dunna i Sullivana pod koszem. W końcówce piąte przewinienie popełnił także Szubarga. Wówczas sprawy w swoje ręce wziął Pluta i już po chwili Anwil prowadził 6 punktami! Nadzieje kibicom dał Białek trafiając za 3. Odpowiedzią Anwilu był jeden celny osobisty Trimboliego. Później 2 wolne wykonywał Pluta i Anwil po jego 2 punktach mógł być już praktycznie pewny zwycięstwa. Ostateczny wynik to 107:104 dla włocławskich ‘Rottweilerów’.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp