Dziś w nocy
Dzisiejszej nocy w NBA w meczach przedsezonowych spotkają się:
W mojej ocenie (zakładając najsilniejsze składy) takie boje wygrali by:
Utah – wprawdzie Clippers to drużyna aspirująca w tym sezonie do awansu do playoffów, jednak historia nauczyła nas powątpiewać w ich ambicje. Poza tym Williams i Boozer to wystarczająca siła by pokonać gospodarzy, a przecież jest jeszcze Okur, czy pierwszoroczniak Eric Maynor, który w ostatnim wygranym meczu (przeciwko Portland) był drugim rzucającym drużyny.
New Orleans – powinni poradzić sobie z Indiana Pacers, którzy nie należą do najsilniejszych. Szczególnie, że dwa ostatnie mecze Hornets przegrało z Magic i Heat, dlatego przed własną publicznością zapewne chcieliby popisać się skutecznością. Nie wiadomo jednak czy zagra Okafor, nadal może mieć problem z palcem u nogi.
Detroit – wprawdzie za wiele w tym sezonie nie oczekuje po nich, jednak powinni wygrać ten mecz, z pewnością są lepszą drużyną, taką która ma szanse na grę w playoffach.
Dallas – Ambicje obu drużyn są takie same na ten sezon: wygrać. Jednak poważniej myśli się o Cavsach, niż od Mavericks. W mojej ocenie gospodarze, mogą pokusić się o zwycięstwo, szczególnie jeżeli LeBron nie zagra. Jednak kto powstrzyma Shaqa?
Minnesota – Gdyby nie informacja o kontuzji Love’a nie wahałbym się. W mojej ocenie ta drużyna może sporo namieszać w tym sezonie, jednak brak Love’a daje pewne wątpliwości.
Golden State Warriors/Sacramento Kings – powiem szczerze, że nie mam pojęcia. Jak dla mnie każdy może wygrać, każdy może przegrać.
Los Angeles – mistrzowie to mistrzowie i nie wypada im przegrać ze średniakiem.