Gortat bliski double-double
W wysoko wygranym meczu z New Orelans Hornets, Dwight Howard grał krótko, często tracić piłkę, a co ważne miał problemy z faulami. Taką sytuację poprostu musiał wykorzystać na rodzynek w NBA - Marcin Gortat.Samozwańczy Superman zagrał w blow-outcie z Hornets zaledwie 19 minut. Po pierwsze dlatego tak mało, gdyż wynik był z góry ustalony, po drugie jest to pre-season, a po trzecie miał drobne problemy z faulami. Przy jego statystykach, zdobycze Gortata z dzisiejszego pojedynku są wręcz nieprawdopodobne.
Gortat zagrał przez 21 minut. Na swoim koncie zapisał dziewięć punktów - trafiał na 100% skuteczności z gry jak i z linii rzutów wolnych, odpowiednio 2/2 i 5/5. Oprócz tego miał jeszcze 11 zbiórek, jeden blok i trzy straty.Co najważniejsze, gdy przebywał na parkiecie jego zespół Orlando Magic niemiłosiernie odskakiwał rywalom. Z Gortatem w grającej piątce Magicy zdobyli o 32 punkty więcej niż Nets. Dla porównania z Howardem zaledwie siedem oczek.W drużynie Stana Van Gundy'ego najlepiej punktującym zawodnikiem był Ryan Anderson, zdobywca 22 punktów. Dobre zawody rozegrał również Brandon Bass, który na swoim koncie zapisał 12 punktów, 9 zbiórek i 4 asysty. W ekipie przegranych wyróżnił się David West, który zdobył 14 punktów, a oprócz tego miał cztery asysty i trzy zbiórki.Było to piąte zwycięstwo Magic w tegorocznym pre-season. Trzeba jednak pamiętać o pewnej teorii. Według wielu drużyna, która wygrała wszystkie spotkania przedsezonowe, nie ma szans na mistrzostwo NBA, co potwierdzają statystyki. Jak będzie w przypadku Magic..New Orleans Hornets - Orlando Magic 86:121 (14:30, 27:37, 23:33, 22:21)New Orleans: D. West 14, C. Paul 13, D. Brown 10, J. Wright 10, M. Thornton 10Orlando: R. Anderson 22, M. Pietrus 19, V. Carter 18