Polpharma wygrywa w Inowrocławiu

Dodano: 11 października 2009 00:38
Polpharma wygrywa w Inowrocławiu
Paweł Łakomski, Informacja własna
WikiMedia
Patrick Okafor znów dominuje pod koszem w PLK! Dzięki jego dobrej postawie Polpharma Starogard Gdański w pierwszym meczu nowego sezonu pokonała w Inowrocławiu miejscowe Sportino 77:65. Wynik spotkania nie odzwierciedla tego, co działo się przez 40 minut w inowrocławskiej hali. Na trzy minuty przed końcem meczu podopieczni Mariusza Karola mieli niepowtarzalną okazję, aby wyjść na pierwsze prowadzenie w dzisiejszym meczu. Jednak nie wykorzystali oni czterech rzutów wolnych i to zespół z Kociewia, a nie oni cieszyli się ze zwycięstwa.- Nie wiem, co mam powiedzieć odnośnie do tych przestrzelonych przez nas osobistych. Może zaważył o tym brak sił, może zdenerwowanie w końcówce. Naprawdę, trudno mi to wytłumaczyć – ocenił Grzegorz Arabas, kapitan Sportino. – Te nietrafione osobiste podcięły nam skrzydła. Popełniliśmy później kilka prostych strat, a nasz rywal zyskał na tym zdobywając kolejne punkty – powiedział z kolei Przemysław Łuszczewski. Na szczególną pochwałę zasługuje Patrick Okafor. Nigeryjczyk, który po kilku sezonach spędzonych w innych polskich klubach, wraca do Starogardu Gdańskiego i od razu odkupuje winy wszystkich miejscowych kibiców. Dziewiętnaście zdobytych punktów oraz 8 zbiórek w pełni potwierdzają powyższe słowa. – Nasze zbiórki w ofensywie zaważyły o zwycięstwie. Dzięki nim mogliśmy ponawiać akcje. I głównie skutecznie je kończyliśmy – stwierdził Milija Bogicević, szkoleniowiec Polpharmy. – Mimo porażki, chciałbym pogratulować Sportino postawy w meczu. Zagrali bardzo dobrze – dodał Serb, dla którego był to debiut w roli pierwszego trenera.  Nie był to jedyny debiut w dzisiejszym meczu. Pierwszy raz na parkietach ekstraklasy zagrał Damian Kulig. – Fajnie rozpoczęła się moja przygoda z PLK. Zwycięstwo i 10 punktów w debiucie, to na pewno dobry wynik – cieszył się skrzydłowy. Jego zespół miał bardzo dobry początek, przez co bardzo szybko zyskał pewność we własne umiejętności. W początkowej fazie  meczu  Polpharma prowadziła nawet 18:4, co spowodowało, że gracze Sportino zaczęli się denerwować. - Źle weszliśmy w to spotkanie. Nie powinno to się nam zdarzyć. Zawodnicy byli bardzo spięci. Nie grali dokładnie, pudłowali rzuty z dystansu i spod kosza, brakowało zbiórek. Pozwoliło to naszemu przeciwnikowi szybko odskoczyć – powiedział Mariusz Karol, trener inowrocławian  O porażce Sportino zadecydowała także nie najlepsza postawa Tedda Scotta. Zdecydowany lider drużyny inowrocławskiej z gier przedsezonowych wprawdzie zdobył dziś 18 oczek, jednak po nim oczekiwano dzisiaj znacznie więcej. Zza linii 6,25 na 6 oddanych rzutów trafił tylko raz, co jak na niego jest marnym wynikiem. - Cieszymy się ze zwycięstwa. Dobrze jest zainaugurować ligę od pierwszego kompletu dwóch punktów do tabeli. Wszystko mogło potoczyć się jednak inaczej. Przespaliśmy początek trzeciej kwarty, Sportino powoli odrabiało straty – powiedział Łukasz Majewski, skrzydłowy ekipy gości. - Mimo wszystko trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć, że Polpharma wygrała zasłużenie – oznajmił Grzegorz Arabas. Tym samym Polpharma Starogard Gdański udanie rozpoczyna nowy sezon 2009/2010. W następnej kolejce zmierzy się z AZS Koszalin, natomiast Sportino uda się do Kołobrzegu.  Sportino Inowrocław – Polpharma Starogard Gdański 65:77 (15:28, 18:17, 16:15, 16:17) Sportino: Scott 18, Anderson 13, Arabas 10, Ibrahim 10, Bigus 9, Łuszczewski 3, Raczyński 2 Polpharma: Weeden 20, Okafor 19, Kulig 10, Majewski 9, Brody 8, Dąbrowski 5, Ochońko 4, Trivunovic 2, Jarecki 0, Mirkowic 0
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp