Pierwsze spotkania kwalifikacyjne bardzo zacięte
Początek tegorocznej edycji Euroligii, a za taki należy uznać pierwsze mecze kwalifikacyjne obfitował w sporo emocji. Z czterech rozegranych spotkań najwyższą różnicą punktową było zwycięstwo Venstpilsu nad Bennetonem 5 "oczkami".
Na europejskich parkietach zaprezenowało się ponadto kilku graczy znanych z występów w PLK.
Najlepszy z nich bez wątpienia był Aaron Pettway, który w pojedynkę praktycznie ograł zespół z Treviso. Były wrocławski zawodnik zdobył 20 punktów i miał 17 zbiórek, a jego łotewski klub pokonał faworyzowany Benneton 78:73.
W Belgii na parkiet wyszło dwóch znanych nam Amerykaninów - Justin Hamilton i Jerry Johnson. Obaj nie zachwycili, bo pierwszy z nich zaliczył jedynie 4 zbiórki i 2 przechwyty, a drugi uzyskał 6 punktów, ale ich Spirou pokonało francuski Entente 55:53.
Co nie wyszło jednym, to udało się drugim... Inna francuska drużyna pokonała u siebie Albę Berlin 61:60, a na słowa uznania zasługuje zdobywaca 28 punktów - Marc Salyers.
W pojedynku greckim naprzeciw siebie stanęli Quinton Day i Jared Homan. Pomimo lepszej postawy tego drugiego (13pkt, 10zb) ze zwyciętwa cieszył się Day (3pkt) i jego Marrousi, które pokonało Aris 69:67.
Rewanże za tydzień, a faworytami będą zapewne drużyny, które przegrały pierwsze spotkania.