W NBA na powitanie... ,,żółwik''

Dodano: 1 października 2009 20:24
W NBA na powitanie... ,,żółwik''
Paweł Łakomski, Informacja własna
MediaWiki
Rygorystyczne przepisy NBA, a właściwie Davida Sterna powoli zaczynają być śmieszne. Włodarze najlepszej ligi świata dbając o zdrowie wszystkich swoich zawodników, wysłali do wszystkich klubów dyrektywę, jak mają się witać ich koszykarze oraz trenerzy. Chodzi przede wszystkim o uniknięcie w NBA wirusa H1N1, kojarzony bardziej jako świńska grypa. Tym samym  jeśli drużyny pozytywnie rozważą propozycję swoich władz ich zawodnicy, trenerzy, a także inni członkowie zespołów nie będą mogli witać się poprzez uścisk prawej dłoni. W takim razie, co zastąpi przyjęty od dawna zwyczaj powitania? Otóż NBA chce, aby był to popularny wśród młodzieży i nie tylko ,,żółwik”. - Myślę, że to i tak jest dobry sposób, by się z kimś witać, więc jeśli są takie zalecenia, to nam to nie przeszkadza - skomentował sprawę rozbawiony Doc Rivers, trener Boston Celtics. Oczywiście kluby nie muszą stosować się do propozycji Davida Sterna i jego współpracowników. Trudno bowiem wyobrazić sobie sytuację, jak po meczu Orlando Magic – Los Angeles Lakers nasz Marcin Gortat dziękuje ,,żółwikiem” za mecz Philowi Jacksonowi.  Przypomnijmy, że sezon 2009/2010 w NBA rozpocznie się 27 października. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp