Boozer zaskoczony sytuacją
Carlos Boozer przez większość swojej kariery nie miał problemów z załapaniem się do podstawewgo składu drużyny. Jak się okazuje, może się to zmienić w przyszłym sezonie.
Wszystko to za sprawą decyzji szkoleniowca Jazzmanów, Jerry'ego Sloana. Decyzji, a w zasadzie braku decyzji o tym, kto będzie podstawowym silnym skrzydłowym w Utah od początku tego sezonu.
Sloan jak sam przyznaje nie wie jeszcze dokładnie czy to Boozer, czy też może Paul Millsap będzie wychodził w pierwszej piątce.
Dla Boozera jest to jednak zaskoczenie.
- Czuję się "starterem" drużyny. To dla mnie oczywiste. Taka rolę dostawałem od początku swojej kariery - powiedział dwukrotny uczestnik All-Star Game Weekend.
Boozer w drużynie z Salt Lake City występuje od pięciu lat. W czterech ostatnich sezonach, zawse kiedy był do dyspozycji, wychodził w pierwszej piątce. Gdy grał w Cleveland Cavaliers również najczęściej był starterem.
- To jednak świetnie, że jest konkurencja. Wiecie, Paul jest bardzo dobrym koszykarzem. Nie zmienia to jednak faktu, że czuję się "starterem" - dodał Boozer.