Allen Iverson w Katowicach, czyli jak zepsuć imprezę samograja

Dodano: 21 września 2009 17:55
Allen Iverson w Katowicach, czyli jak zepsuć imprezę samograja
Hubert Krzywda, gazeta.pl
Obraz własny

Jeden z najlepszych graczy NBA ostatniej dekady był w Polsce. Tyle że pokazano go garstce ludzi, która i tak była mocno zawiedziona.

Miało być tak, jak lubi Iverson: graffiti na murach, ubóstwiany przez gwiazdora hip-hop, luźna atmosfera wśród widzów. Gwiazda przez dwie godziny gra w kosza, udziela wywiadów, rozmawia z fanami, spotyka się z dzieciakami z domu dziecka.

A jak było?

Gwiazdor był dwa kwadranse i nie wypowiedział właściwie ani słowa. Przez sześć minut toczył rekordowo dziwny konkurs strzelecki z Andrzejem Plutą i Marcinem Nowakowskim. Rzucano z zamkniętymi oczami, gdzieś zza kosza i jeszcze m.in. siedząc na stołku. Z koszykówką pojedynek wiele wspólnego nie miał, supersnajper Pluta trafił raz na jedenaście rzutów. "The Answer" rzucił trzy kosze, wygrał młodziak z Polonii Warszawa, który potem stał osamotniony, bo media rzuciły się głównie na przegranych.

czytaj więcej na sport.pl

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp