Prince bez zmian?
Jeden z dwójki najbardziej rozpoznawalnych zawodników Detroit Pistons wypowiedział się na temat swojej roli w drużynie oraz o jej szansach w nadchodzącym sezonie.
Tay Prince to drugi prócz Richarda Hamiltona zawodników Pistons, ktorzy nieprzerwanie występują w zespole ze stanu Michigan od czasu ich zdobycia mistrzostwa ligi w 2004 roku. "Książę" nie spodziewa się w nadchodzącym sezonie zmian jego roli w zespole po przyjściu nowego coacha - Jana Kuester. Ma jednak nadzieję na poprawę gry zespołu "Tłoków.
Prince upatruje nadzieii przede wszystkim w poprawie gry na obwodzie oraz wypowiedział się na temat najistotniejszych nabytków w drużynie.
" Mamy sporo ognia na obwodzie - Ben (Gordon) ma spore zdolności gry z piłką, co jest bardzo pomocne dla nas. Charlie Villanueva natomiast dobrze rozumie grę inside-out, co jest niezwykle ważne przy grze pick&roll a to może być duży problem dla przeciwnika".
Jedynym zmartwieniem Prince'a jest za to utrata dwóch weteranów - Antonio McDyessa i "Sheeda":
"Doświadczenie tych dwóch zawodników jest ogromne i ich strata będzie dla nas na pewno odczuwalna".