Serbia drugim finalistą EuroBasketu

Dodano: 19 września 2009 23:15
Serbia drugim finalistą EuroBasketu
Michał Fast, Informacja własna, zdjęcia: PZkosz
MediaWiki

Drugi półfinał Mistrzostw Europy rozegrano pomiędzy reprezentacjami Słowenii i Serbii. Już pierwsze minuty tego meczu pokazały, że będzie to spotkanie niezwykle wyrównane i pełne emocji nie tylko na boisku ale i na trybunach gdzie szaleli kibice obu reprezentacji. Spodek po raz drugi tego dnia wypełnił się niemalże do ostatniego miejsca.

Pierwsze pięć minut pierwszej kwarty upłynęło pod znakiem obrony obie ekipy postawiły wyraźnie na defensywę traktując atak jako drugorzędną sprawę. Po tej części meczu wynik wynosił 6:6. Kolejne dwie akcjie rzutowe należały jednak do Słoweńców i objęli oni prowadzenie 10:6 na co szybko zareagował szkoleniowiec Serbów prosząc o przerwę na żądanie. TO jednak nie pomogło i po kolejnych trzech akcjach Słowenia objęła prowadzenie 15:6. Wyraźnie zagubieni Serbowie nie mogli poradzić sobie ze świetnie broniącymi Słoweńcami, byli jednak w stanie postawić równie mocą obronę i pomału zaczęli łapać swój rytm gry. Od tego momentu mecz się wyrównał i po pierwszej kwarcie Słowenia prowadziła 19:11.

Druga kwarta rozpoczęła się dobrze dla reprezentacji Serbii, która w ciągu dwóch minut odrobiła niemalże całą stratę doprowadzając do stanu 21:19. W tym momencie do głosu ponownie doszli Słoweńcy, którzy zdobyli pięć punktów z rzędu i ponownie prowadzili wyraźnie siedmioma punktami. Reszta tej części spotkania, to gra niemalże kosz za kosz z małym wskazaniem na Słoweńców, którzy powiększyli swoje prowadzenie do dziesięciu oczek. Końcowy wynik po pierwszej połowie to 45:35.

Początek trzeciej kwarty to znowu wyrównana gra punkt za punkt. Po czterech minutach gry Słoweńcy nadal prowadzili 10 punktami 51:41. Jednak w kolejnych akcjach Serbowie pomału zaczęli odrabiać straty i na trzy i pół minuty przed końcem tej części meczu przegrywali zaledwie 52:47 chwilę później zbliżyli się nawet na trzy punkty. Serbowie jednak nie rezygnowali i nadal grali znakomicie w ataku i w obronie dzięki czemu udało im się zniwelować przewagę Słoweńców do zaledwie jednego punktu 57:56.

Ostatnia odsłona rozpoczęła się tak jak kończyła się trzecia. Serbowie dalej konsekwentnie bronili i wykorzystywali każdą nieuwagę Słoweńcó w obronie co pozwoliło im wysunąć się na prowadzenie 59:57 po niespełna dwóch minutach gry. Po kolejnych trzydziestu sekundach prowadzili oni czterema punktami i szkoleniowiec Słoweńców poprosił o czas. Mimo tego kilku punktowa przewaga Serbii utrzymywała się przez kolejne cztery minuty. Dopiero na niespełna cztery minuty przed końcem Słoweńcom udało sie doprowadzić do remisu po 67:67 a potem dzięki trójce Milosa Teodosica i kolejnej dobrej akcji Gorana Jagodnika wyszli oni na trzy punktowe prowadzenie 72:69. Chwilę później po jednym celnym rzucie z linii rzutów wolnych Serbów, ponownie za trzy trafił Samo Udrih i Słowenia prowadziła pięcioma punktami.Na minutę i czterdzieści sekund przed końcem niewiarygodną trójkę trafił Goran Jagodnik i Słoweńcy zaczęli pomału myśleć o finale Eurobasketu. Serbowie jednak nie poddawali się i w kolejnych dwóch akcjach zdobyli cztery punkty, nie tracąc żadego w obronie i z sześciu punktów przewagi zrobiły się zaledwie dwa. PO kolejnej wspaniałej akcji Serbia doprowadziła do remisu 79:79 i do rozstrzygnięcia meczu potrzebna była dogrywka.

Na początku dodatkowego czasu gry więcej zimnej krwi zachowali Serbowie i po minucie i dziesięciu sekundach prowadzili czterema puntami 83:79. Prowadzenie to przypieczętowali minutę później rzutem za trzy co dało im siedmiopunktowe prowadzenie. Słoweńcy nie poddali się jednak i po trzech kolejnych akcjach przegrywali już zaledwie dwoma punktami 86:84. Wtedy Serbia ponownie trafiła za trzy punkty a w odpowiedzi Słowenia za dw ai minute przed końcem dogrywki różnica wynosiła trzy punkty na korzyść Serbów. W kolejnych trzech akcjach najpierw Soweńcy zdobyli dwa dwa punkty potem Serbowie odpowiedzieli rzutem za trzy na co natychmiast zareagował Lakovic także trafiając za trzy i na 12 sekund przed końcem dogrywki na tablicy widniał wynik 92:91 dla Serbii. Szybki faul Słoweńców na dwa punkty zamienił Milos Teodosic i różnica zwiększyła się do trzech punktów. Serbowie nie chcąc dopuścić do rzutu za trzy także faulowali i jak się okazało była to słuszna decyzja gdyż Udrich nie trafił jednego rzutu wolnego. Serbia trafiłą dwa kolejne i było po meczu. Drugim finalistą EuroBasketu zostali Serbowie wygrywając 96:92.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp