Francja wygrywa z Turcją

Dodano: 19 września 2009 13:34
Francja wygrywa z Turcją
Michał Fast, Informacja własna, zdjęcia: PZkosz
WikiMedia

Przy zaledwie trzech tysiącach widzów odbyło się pierwsze sobotnie spotkanie pomiędzy Francją i Turcją, drużynami walczącymi o miejsca 5-8 w tegorocznym EuroBaskecie.

Mecz wspaniałym wejściem otworzył lider zaspołu Francji Tony Parker, który trafił z faulem za dwa punkty i dorzucił jeden z linii rzutów wolnych. Jednak to drużyna Turecka uzyskała szybko dziesięciopunktową przewagę. Znakomicie w tej części gry radził sobie Karem Tunceri, który na swoim koncie zapisał aż sześć punktów. Na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej części meczu koszykarze Turcji nadal dominowali i osiągnęli największą w tej kwarcie przewagę 14 punktów. Otatecznie ta część meczu zakończyła się wynikiem 26:12.

Początek drugiej kwarty nie przyniósł zmian w obrazie gry. Koszykarze Turcji nadal kontrolowali przebieg gry a Francuzi nie potrafili przełamać ich obrony. Dopiero ostanie dwe minuty tej odsłony przyniosły zmianę w grze Francji, która po przewinieniu technicznym Hedo Turkoglu potrafiła odrobić część strat z 19 punktowej przewagi Turcji. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 43:32 dla zespołu Tureckiego.

W pierwszej połowie Francja zupełnie nie przypominała zespołu, który zachwycał przez pierwszą część tegorocznego EuroBasketu. Wyglądało na to, że zawodnicy ciągle nie mogli uwierzyć, że po pierwszych szęsciu znakomicie rozegranych meczach nie znaleźli się w grupie zespołów walczących o medale. Trójkolorowi zachowywali się tak jakby zapomnieli, że zajęcie wysokiego miejsca w tym turnieju da im automatyczny awans do przyszłorocznych Mistrzostw Świata, które w przyszłym roku odbywać się będą w Turcji.

Początek drugiej połowy to wyrównana gra z obydwóch stron. Wynik przez kolejne minuty oscylował wokół 10 punktów przewagi reprezentacji Turcji. Dopiero w drugiej połowie tej kwarty Francuzi dzięki naciskowi w obronie i coraz skuteczniejszej grze w ataku, szczególnie zza linii 6,25, zaczęli odrabiać straty. Na cztery minuty przed zakończeniem trzeciej kwarty Francuzi po raz pierwszy od początku meczu wyszli na prowadzenie 53:52. Od tego momentu mecz się wyrównał i toczył kosz za kosz. Przed decydującą odsłoną na tablicy widniał wynik 61:59 dla Francji.

Początek czwartej kwarty to stopniowe przejmowanie inicjatywy przez Francuzów, kótrzy dzięki znakomitej grze Tony Parkera powiększyli przewagę do 13 punktów. Parker grał jak natchniony seryjnie zdobywając punkty, zarówno spod kosza jak i rzutami z dystansu.Dobra gra lidera reprezentacji Francji sprawiła, że reszta drużyny zagrała również znakomicie i byliśmy światkami wielu efektownych akcji kończonych z góry przez zawodników Trójkolorowych. Oczywiście nadal znakomicie grał Parker, którzy na swoim koncie zapisał 28 punktów. Ostatecznie mecz zakńczył się wynikiem 80:68 dla Francji i to ta ekipa jutro rozegra mecz o piąte miejsce.

 

 

 

 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp