Słowenia czwartym półfinalistą Eurobasketu 2009
Mecz pomiędzy Słowenią i Chorwacją także roypoczęto minutą ciszy na cześć ofiar z kopalni w Rudnej. Po tej przerwie, niestety zakłóconej przez kibiców reprezentacji Słowienii, do głosu doszli koszykarze.
Pierwsza kwarta rozpoczęła się od mocnego uderzenia Chorwatów, którzy po czterech minutach meczu, prowadzili 9:4. Kolejne punkty także zdobyli koszykarze licznie zgromadzonych w hali kibiców Chorwackich i trener Słoweńców przy stanie 11:4 wziął czas. Po przerwie przez chwilę Słoweńcy zagrali lepiej w obronie i skuteczniej w ataku, co pozwoliło im odrobić 4 punkty. Jednak Chorwaci szybko ponownie przejęli inicjatywę i ponownie odskoczyli na siedem punktów. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 25:18.
Druga część meczu rozpoczęła się od znakomitej obrony ze strony Słoweńców, co w połączeniu z niezwykle skuteczną grą w ataku, pozwoliło odrobić im straty i po dwóch minutach gry na tablicy widniał wynik 27:25. Od tego momentu mecz bardzo się wyrównał. Dopiero w piątej minucie kwarty, przewagę ponownie uzyskali Chorwaci, którzy odskoczyli na jedenaście punktów 38:27. Wyglądało, że reprezentanci Chorwacji całkowicie zdominowali grę, i że dowiozą bezpieczną przewagę do końca pierwszej połowy, jednak na 16 sekund przed końcem Marko Popovic otrzymał przewinienie techniczne, co na dwa punkty zamienił Jaka Lakovic a następnie za trzy trafił Domen Lorbek i Słoweńcy odrobili cześć strat doprowadzając do wyniku 47:39. Te pięć punktów zdobyte w 16 sekund dało jeszcze nadzieję licznie zgromadzonym w hali kibicom tej drużyny, na walkę o zwycięstwo w drugiej połowie.
Najlepiej punktującymi zawodnikami w pierwszej połowie byli, po stornie Słoweńskiej Erazm Lorbek (14 punktów), a wśród Chorwatów Roko-Leni Ukic (16 punktów).
Druga połowa rozpoczęła się od gry kosz za kosz, aż wreszcie w trzeciej minucie za trzy trafił reprezentant Słowacji Domen Lobek i Słoweńcy zbliżyli się na cztery punkty do Chorwatów. Od tego momentu mecz znowu był wyrównany i żadnej reprezentacji nie udawało się uzyskać większej, niż kilku punktowa, przewagi. Kiedy koszykarze schodzili na przerwę pomiędzy trzecią a czwartą kwartą, na tablicy widniał wynik 53:50.
W czwartej kwarcie jako pierwsi punktowali Słowieńcy a ich znakomita obrona nie pozwoliła Chorwatom na zdobycie punktów, przez ponad dwie minuty. Chorwaci bronili jednak równie dobrze i po trzech minutach gry mecz ponownie się wyrównał a na tablicy widniał wynik 55:54 dla Słowenii. Kolejne minuty gry to znowu wymiana ciosów i gra kosz za kosz. To jednak Słowenia cały czas utrzymywała kilku punktową przewagę, której nie pozwoliła odebrać sobie do końca meczu. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 67:65 dla Słowienii.