Eurobasket 2009. Polacy zawiedli nadzieje kibiców?

Dodano: 18 września 2009 22:34
Eurobasket 2009. Polacy zawiedli nadzieje kibiców?
Hubert Krzywda, gazeta.pl
MediaWiki

Z "boomu" na koszykówkę wyszło wielkie bum! To pękł nadmuchany balon. Ale może da się go posklejać - czytamy w dzienniku "Metro".

"Turniej pokazał nasze miejsce w europejskiej koszykówce i to, że do czołówki wiele nam jeszcze brakuje. Pytanie czy ten dystans nasi gracze powinni niwelować pod wodzą Muliego Katzurina" - zastanawia się Michał Owczarek w dzienniku "Metro".

"W czasie turnieju okazało się, ze Izraelczyk nie ma pomysłu na prowadzenie kadry w meczach z czołowymi drużynami, a reprezentację przygotował pod kątem meczu z Bułgarią. (...) Obrona, która w takich turniejach jest podstawą, w wykonaniu Polaków była katastrofalna" - dodaje. "Do Łodzi, na drugą fazę grupową przenosiliśmy się z wiarą w sukces. Ale wtedy z polską kadrą zaczęło się źle dziać. Koszykarze zaczęli imprezować. Marcin Gortat urwał się ze zgrupowania, żeby pojechać do Warszawy i nagrac odcinek programu Szymon Majewski Show" - wtóruje mu felietonista "Metra".

- Cel, czyli zbudowanie fundamentów pod dobrą drużynę, został osiągnięty - cytuje Prezesa PZKosz Romana Ludwiczuka Gazeta Wyborcza. Trener Muli Katzurin zapewnia, że w przyszłym roku reprezentacja będzie grała lepiej, ale jego kontrakt może nie być przedłużony. "Koszykówka, drugi najpopularniejszy sport zespołowy na świecie, w Polsce kisi się na peryferiach" - pisze w Gazecie Łukasz Cegliński. "EuroBasket został zorganizowany partyzanckimi metodami i napompował połatany koszykarski balon. Powietrze może z niego ujść bardzo szybko". Marcin Gortat dodaje: "EuroBasket nie był wystarczająco dobrze rozreklamowany i nie był też idealnie zorganizowany. Jeśli miałbym porównywać na przykład do finałów NBA, to jest ogromna przepaść. Na szczęście prawdziwi kibice znaleźli drogę na halę - na naszych meczach było mnóstwo fanów" - podkreślił. 

Od autora:Na ocenę EuroBasketu przyjdzie czas już niedługo, bo w niedzielę jest ostatni mecz ME, dopiero wtedy należy wysłuchać nie tylko zewsząd narzekających kibiców i dziennikarzy w Polsce ale i przedstawicieli europejskich mediów, zawodników i trenerów innych reprezentacji oraz działaczy oraz przedstawicieli FIBA, którzy ocenią turniej pod kątem organizacyjnym.

Inną sprawą jest kwestia postawy naszej reprezentacji, bo od tego w głównej mierze zależało to, w jakim stopniu odbuduje się basket w kraju. Z pewnością jest to krok do przodu i dołożone zostało kilka cegiełek, jednak należy pamiętać o tym, by tę dyscyplinę nie pozostawiać w samopas, ale ciągle ją pielęgnować. I tutaj wiele zależy nie tylko od mediów, które robią co tylko mogą, ale przede wszystkim od związku, na który niestety jest sporo narzekania.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp