Gra na poziomie polskich autostrad

Dodano: 14 września 2009 23:22
Gra na poziomie polskich autostrad
Hubert Krzywda, onet.pl
MediaWiki

- Na pewno moja gra dzisiaj była tragiczna. Nie wiem, co chciałem zrobić. Może chciałem wymyślić nowy styl koszykówki. Za ten mecz biorę winę na siebie.

Marcin Gortat tym razem był krytyczny wobec siebie, poprzednio winą za niepowodzenie w spotkaniu przeciwko Serbii obarczył kolegów, jednak po dzisiejszym spotkaniu nie mógł być zadowolony także i ze swojego występu.

 Nie szukam winnych w zespole. Jestem liderem drużyny i to ja powinienem ciągnąć jej grę, nie tylko w obronie, ale także w ataku. Dlatego nie boję się powiedzieć, że w dużym stopniu winą za tę porażkę obarczam siebie. Grałem tragicznie i myślę, że zespół przegrał przeze mnie. Nie należy sie jednak załamywać - mówił Gortat.

- Wiedziałem, że w końcu przytrafi mi się słabszy mecz na tych mistrzostwach. W pewnym momencie źle zacząłem wybierać rzuty. Lorbek podpuszczał mnie w pewien sposób, żebym robił te same ruchy. Grałem wolno i od początku czułem się ociężały. Teraz muszę przeanalizować swoją grę. Oczywiście nie ma mowy o załamaniu. Na pewno nie stracę też pewności siebie. Nie czuję się też zmęczony - dodał. 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp