Pierwsza porażka Grecji
Rosja znowu zaskoczyła w hali „Łuczniczka” w Bydgoszczy. Tym razem zawodnicy Davida Blatta wygrali z dotąd niepokonaną Grecją 68:65. Najlepszym zawodnikiem Rosji był Kelly McCarty, autor 17 punktów i 9 zbiórek.
Rosja zaczęła spotkanie od prowadzenia 11:3, głównie dzięki skutecznym akcjom Mozgova i Fridzona. Trener Kazlauskas, widząc co się dzieje na parkiecie, wziął czas na żądanie, a jego drużyna zaczęła grać pod kosz do Bourousisa, któremu skutecznie jednak utrudniali grę środkowi Rosji, między innymi blokując go dwukrotnie.
Zawodnicy Blatta trafili w pierwszej kwarcie trzy trójki, co ani razu nie udało się Grekom i głównie dzięki temu prowadzili już 21:12. W drugiej kwarcie pod koszem w ekipie Grecji pojawił się Schortsanitis, na którym od razu dwa faule złapał Sokolov i Rosja musiała z powrotem wpuszczać na boisko Mozgova.Na 4 minuty do przerwy, po trójce Bykova Rosja wyszła na dziesięciopunktowe prowadzenie 33:23. Ta sytuacja rozbudziła Greków, którzy powoli zaczęli odrabiać straty. Celny rzut wraz z syreną kończąca kwartę Ponkrashova dawał jednak Rosji siedmiopunktową zaliczkę.W greckiej ekipie wyróżniał się Vasileios Spanoulis który już w pierwszej połowie miał 7 punktów i 4 asysty na koncie. Gracze Kazlauskasa nadal nie trafiali zza linii 6,25 m, przez co nie mogli dogonić reprezentantów Rosji. Trzecia kwarta zaczęła się od mocnego uderzenia Grecji. Dzięki dwóm akcjom Bourousisa i trójce Fotsisa przegrywali już tylko jednym punktem i mieli realną szansę na objęcie prowadzenia. Znacznie poprawili też obronę, nie pozwalając Rosji przez 7 minut zdobyć jakichkolwiek punktów.Sami jednak tez mieli poważne problemy w ofensywie i dopiero na 3 minuty do końca kwarty, po akcji Schortsanitisa, Grecja po raz pierwszy w tym meczu objęła prowadzenie. W ostatniej minucie tej części meczu kibice mogli oglądać festiwal trójek, które trafiali kolejno Zozulin, Spanoulis i McCarty.Rosja prowadziła tylko jednym punktem i ostatnie 10 minut miało zdecydować, kto zejdzie z parkietu zwycięski. Grecy w obronie zapomnieli jednak o Sergeyu Monii, który w dwie minuty trafił trzy trójki, dając Rosji prowadzenie 57:48.Grecy, na kolejne akcje McCarty’ego, potrafili odpowiadać tylko dobrą grą Schortsanitisa i na cztery minuty do końca meczu nadal przegrywali 10 punktami. Gdy Fotsis trafił za trzy, a do końca spotkania zostało półtorej minuty, Grecy przegrywali już tylko dwoma punktami. Było to możliwe dzięki wcześniejszym dobrze wykonywanym wolnym przez Spanoulisa i Printezisa.Na 20 sekund do końca trójkę trafił Printezis, dając jeszcze Grecji nadzieję na zwycięstwo w meczu. Rosja prowadziła wtedy tylko dwoma punktami. Faulowany Monia trafił tylko jeden rzut wolny. W kolejnej akcji do dogrywki rzutem za trzy mógł doprowadzić Printezis, ale nie trafił.Grecja nie trafiała dzisiaj ważnych trójek i dużo słabiej od Rosji organizowała swoją grę. Ich zryw w drugiej kwarcie nie wystarczył do pokonania coraz lepiej radzącej sobie na EuroBaskecie Rosji.
Kelly Mc Carty- Kluczem do dzisiejszego sukcesu był wysiłek całego zespołu, każdy dziś miał dobry dzień. Poza tym graliśmy nieco inaczej niż w poprzednich spotkaniach. Zdecydowanie też prezentowaliśmy się lepiej fizycznie. Słaby moment w dzisiejszym meczu? Cóż, to jest koszykówka. Poza tym, myślę też, że sędziowie podjęli kilka złych decyzji na początku trzeciej kwarty.Aleksey Zozulin- Dwa zwycięstwa to dla nas zdecydowanie za mało. Walczyliśmy z Grekami, ale pod koniec to my byliśmy lepsi. Musimy być bardziej uważni w obronie i wówczas powinniśmy wygrać z Macedonią Nikolaos Zisis- Graliśmy naprawdę źle przeciwko Rosjanom, którzy wiedzieli, jak atakować nasz strefę. I kiedy zmieniliśmy trochę nasz styl gry, zaczęliśmy prowadzić, by znów rywale objęli kilkupunktowa przewagę. To pierwsza porażka naszej drużyny, ale myślę, że to była dobra lekcja przed kolejnym meczem. Musimy trenować jeszcze mocniej i być bardziej skoncentrowani Stratos Perperoglou- To nasza pierwsza porażka w turnieju i jesteśmy dziś rozczarowani. Początek spotkania był bardzo zły, zaś w końcówce, kiedy udało nam się niemal wyrównać, nie potrafiliśmy przechylić szali zwycięstwa na naszą stronę. Mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu będzie lepiej. Rosjanie grają bardzo zróżnicowaną obronę i to wprowadziło w naszych szeregach dezorientację i spowodowało, że wynik był dla nas tak niekorzystny.
Wypowiedzi pomeczowe trenerów:
- Początek meczu był straszny w naszym wykonaniu. Zaczęliśmy z wielkimi problemami ze zbiórkami. Teraz musimy się skoncentrować na przyszłości, bo możemy pokonać każdego! – zapowiadał Jonas Kazlauskas, trener reprezentacji Grecji.- Graliśmy bardzo ambitnie i mieliśmy bardzo dobry początek meczu. Grecy obudzili się w trzeciej kwarcie, w której pokazali bardzo dobra obronę. Ale my nadal kontrolowaliśmy grę. Mamy szacunek dla rywali, ale to my dziś zasłużyliśmy na zwycięstwo. Mamy jeden z młodszych zespołów na tym turnieju biorąc pod uwagę wiek i doświadczenie, ale wciąż je powiększamy – powiedział nie kryjąc zadowolenia trener Rosjan David Blatt.
Grecja - Rosja 65:68 (12:21, 20:18, 16:9, 18:20)G: Schortsanitis 13,Spanoulis 12, Bourousis 12, Fotsis 10, Printezis 7,Kaimakoglou 4, Perperoglou 4,Zisis 3,R: Mc Carty 17, Monia 16, Mozgow 10, Fridzon 8, Ponkraszow 4, Woroncewicz 4, Zozulin 3, Kurbanow 3, Bykow 3,