Macedonia nie podejmuje walki

Dodano: 11 września 2009 22:44
Macedonia nie podejmuje walki
Hubert Krzywda, PZKOSZ/Informacja własna
Obraz własny

Drużyna Macedonii nie była wprawdzie faworytem spotkania z wyżej notowaną Francją, jednak ich postawa w tym meczu jasno wskazuje na to, iż będą dostarczycielami punktów w kolejnych grach.

Francja od samego początku spotkania zaczęła grać z niezwykłą pewnością siebie. Po czterech minutach, prowadzili już 11:3, nie dając Macedonii żadnych złudzeń, kto jest faworytem. Dużo widział Parker, nieźle dzielił się piłką Boris Diaw.

Zawodnicy Arsica próbowali rzutów za trzy punkty, ale nie trafiali i byli skazani na szybkie kontrataki Francuzów. Te najlepiej i najefektowniej kończył Florent Pietrus, zdobywca 9 punktów w pierwszej kwarcie, którą „trójkolorowi” wygrali różnicą 15 oczek.

Po trzech akcjach Parkera w kolejnej części meczu różnica wynosiła już 22 punkty, a Macedonia wydawała się drużyną zupełnie pogubioną zarówno w obronie, jak i w ataku. Trener Collet wprowadzał bardzo szybko rezerwowych, dając odpocząć mocno eksploatowanym w poprzednich spotkaniach zawodnikom pierwszej piątki.Pierwsze punkty dla Macedonii w drugiej kwarcie zdobył dopiero po czterech minutach gry Todor Gechevski, ale Francja wygrywała już wtedy 38:11. Gracze Arsica zdobywali do połowy po dziewięć punktów na kwartę, a ich gwiazda, Jeremiah Massey rzuciła tylko dwa.Macedonia zakończyła pierwszą połowę meczu ze skutecznością z rzutów z gry wynoszącą 26%. Francja wygrywała już 31 punktami i Macedonia grała już tylko o jak najmniejszy rozmiar porażki. Niespodziewanie szybko faule łapał Ronny Turiaf i już w połowie trzeciej kwarty miał już cztery przewinienia na koncie. Dobrze jednak w roli jego zmiennika spisywał się Ali Traore i z grą pod koszem nadal w ekipie Francji nie było problemów.W ostatniej kwarcie Collet wystawił mocno rezerwową piątkę. Zagrali wtedy Diot, Bokolo, de Colo, Koffi i Traore. Prowadzenie „trójkolorowych” cały czas utrzymywało się na poziomie trzydziestu punktów i nawet spore wysiłki zawodników Macedonii na niewiele mogły się zdać – wygrana i tak była w rękach Francuzów.Żaden z zawodników reprezentacji Macedonii nie przekroczył w tym spotkaniu bariery dziesięciu punktów. Najskuteczniejsi byli Massey i Gechevski, zdobywcy 9 „oczek”. Najlepsi w drużynie Colleta byli Florent Pietrus i Nando de Colo, którzy rzucili po 14 punktów.To spotkanie pokazało, ze reprezentacja Francji ma niezwykły potencjał i że z odpowiednim nastawieniem może się liczyć w walce o medale na EuroBaskecie w Polsce. 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp