Rosja zaskakuje Chorwatów
Po zaciętym spotkaniu Rosja pokonała reprezentację Chorwacji 62:59, a zwycięstwo ważyło się do ostatniej akcji.
Rosji w wygranej pomógł przede wszystkim center Timofey Mozgow, zdobywca 18 punktów i 8 zbiórek.Pojedynek Rosji i Chorwacji w hali „Łuczniczka” w Bydgoszczy zaczął się bardzo wyrównanie. Żadna z drużyn nawet na chwilę nie wychodziła na prowadzenie, którego nie można by zniwelować jednym rzutem.
Dobre spotkanie od samego początku rozgrywał center Rosjan, Timofey Mozgov, który głównie dobijał rzuty swoich kolegów z zespołu. Stąd w statystykach po pierwszej kwarcie miał już 7 punktów i 5 zbiórek (w tym cztery w ataku).Chorwaci skupili się na walce pod koszami, ponieważ rzuty zza linii 6,25 m zupełnie im tego dnia nie wychodziły. Rosjanie też nie mieli swojego dnia, ale trochę lepiej rzucali z półdystansu.Sergey Bykov nadal miał problemy ze skutecznością, ale tym razem świetnie potrafił zauważyć lepiej ustawionych partnerów, stąd aż 5 jego asyst w pierwszej połowie. W drużynie Chorwacji najskuteczniejszy był Mario Kasun, zdobywca 7 punktów. Do przerwy zawodził Roko-Leni Ukić, nie zapisując w swoich statystykach ani jednego celnego rzutu czy też asysty. Po akcji alley-oop Ponkrashova z Mozgowem na 13 minut do końca spotkania Rosjanie prowadzili sześcioma punktami, ale nie utrzymali tego wyniku zbyt długo. Chorwaci po rzutach Kasuna i Ukicia bardzo szybko odrobili straty i wynik na koniec tej części meczu znów się wyrównał – 42:42.Chorwaci zaczęli lepiej grać przede wszystkim dzięki Ukiciowi, który zaczął w końcu pokazywać swoje możliwości zarówno w ataku, jak i obronie. W ekipie rosyjskiej skuteczność zatracił Kelly McCarty, który rzucał bardzo często, ale nie mógł tego dnia być liderem swojej drużyny.Na cztery minuty do końca spotkania ważną trójkę trafił Zoran Planinić i dzięki temu Chorwaci znów remisowali z Rosją, tym razem 51:51. Gracze Repesy nie szli jednak za ciosem i ciągle musieli odrabiać straty po kolejnych celnych rzutach Mozgowa.Po dwóch trafieniach z wolnych Bykova Rosjanie prowadzili na 45 sekund przed końcem 57:55. Kolejną akcję Chorwatów chciał indywidualnym wejściem pod kosz rozegrać Planinić, ale oddał w ostatniej chwili piłkę Kusowi, który nie trafił.Do końca spotkania pozostało mniej niż 24 sekundy, dlatego Chorwaci musieli faulować. Mozgow nie trafił swoich rzutów. Faulowany w kolejnej akcji Vujcic oddał tylko jeden celny rzut wolny, przez co Rosja prowadziła 57:56.Kolejne rzuty wolne przerywały tylko czasy na żądanie brane przez trenerów obydwu drużyn. Kolejne dwa wolne trafił Fridzon. Na dziewięć sekund do końca swojego rzutu za dwa nie trafił Marko Popović. Dostał on później szansę rehabilitacji i trafił trójkę na 60:59. Po skutecznych wolnych Fridzona, piłkę na remis miał jeszcze Davos Kus, ale z trudnej pozycji nie trafił.
- Mieliśmy dużo szczęścia, że wygraliśmy to spotkanie. Jestem zadowolony z naszego ataku, ale nie wszystko było idealne. W kolejnym meczu powinniśmy poprawić obronę oraz skuteczność w rzutach wolnych. Pozbycie się głupich i niepotrzebnych strat będzie również kluczem do zwycięstw w kolejnych spotkaniach, miejmy nadzieję w Katowicach – powiedział skrzydłowy reprezentacji Rosji Sergey Monya. Równie szczęśliwy był jego kolega z drużyny – Vitaii Fridzon: - Byłem bohaterem ostatnich sekund, bo to do mnie trener kazał podać piłkę. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa, by dalej liczyć się w turnieju. To był bardzo trudny mecz dla nas, ale wierzyliśmy, że wygramy z Chorwatami.W innych nastrojach wypowiadał się czołowy zawodnik ekipy Chorwacji: Roko-Leni Ukić - Jestem bardzo rozczarowany, że przegraliśmy to spotkanie, bo byliśmy bardzo bliscy zwycięstwa. Musimy skupić się na obronie i poprawić skuteczność rzutową, bo dziś nasza skuteczność była bardzo niska. To nie koniec turnieju i będziemy walczyć w kolejnych spotkaniach – powiedział.
Jasmin Repesa (trener Chorwacji): Rosjanie zasłużyli na zwycięstwo w 100%. Kiedy zdobywasz 59 punktów, ciężko jest zwyciężyć przeciw każdemu przeciwnikowi. Najtrudniejszym przeciwnikiem dla nas była Francja. Moim zdaniem są oni faworytem tego turnieju. David Blatt, (trener Rosji): Dokonaliśmy tego! Mamy wspaniały zespół. Dziś graliśmy lepiej Przegraliśmy dwa spotkania w pierwszej rundzie, a dziś byliśmy skuteczniejsi. Niedoświadczona Rosja pokazała, że nie wolno jej jeszcze skreślać. Wygrana z Chorwacją dała tej młodej drużynie pewności siebie. Rosja - Chorwacja 62:59 (16:16, 12:10, 14:16, 20:17)R: Mozgow 18, Mc Carty 9, Fridzon 9, Bykow 9, Kurbanow 8, Ponkraszow 4, Zozulin 2, Monia 2, Sokołow 1, C:Kasun 13,Planinic 12, Banic 11, Ukic 6, Popovic 6, Nicevic 3, Vujcić 3, Stojic 3, Rozic 2