Po słabej grze Polacy przegrali z Turcją

Dodano: 9 września 2009 19:49
Po słabej grze Polacy przegrali z Turcją
Dawid Rudolf, Informacja własna
WikiMedia

Po dwóch efektownych zwycięstwach przyszedł czas na gorycz porażki. Po bardzo słabym spotkaniu, gdzie pozytywne elementy gry można policzyć na palcach jednej ręki reprezentacja Polski przegrała z Turcją 69:87.

Już sam początek spotkania był fatalny. Biało-czerwoni grali mało agresywnie w obronie, zbyt często popełniali nierozsądne faule oraz grali mało skutecznie w ataku. Po punktach Omera Asika gospodarze przegrywali 4:10. Szczególnie brakowało aktywnej gry na deskach

Szkoleniowiec Polaków - Muli Katzurin próbował różnych rozwiązań. Wprowadził na parkiet Łukasza Koszarka, który zmienił Krzysztofa Szubargę, zarządził obronę na całym boisku jednak założenie taktyczne nie spełniały jego oczekiwań. Ba, nie spełniały niczyich oczekiwań, Wskutek takiej gry nasi reprezentanci przegrali pierwszą kwartę 15:21. W drugich dziesięciu minutach Polacy nadal popełniali te same błędy. Maciej Lampe musiał opuścić parkiet z powodu fauli. Zastąpili go kolejno Szymon Szewczyk i Robert Witka, jednak z biegiem czasu byli oni coraz łatwiej ogrywani przez tureckich podkoszowych. Po punktach Semiha Ersena Turcy wygrywali 45:28. Nieudolność Polaków w ataku był widoczny szczególnie w statystykach. Nasi reprezentanci rzucali na zaledwie 38% skuteczności, a najlepszym strzelcem do tej pory był Marcin Gortat, który wirtuozem ataku zdecydowanie nie jest. Coraz trudniej było wierzyć w zwycięstwo w spotkaniu, jednak jak się okazało biało-czerwoni podgonili jeszcze rywali, Krzysztof Szubarga trafił za trzy równo z syrenę i w sercach kibiców nadal tliła się nadzieja. Tuż po przerwie pupile Polskich kibiców nadal nie odpuszczali. Za trzy punkty trafił Maciej Lampe, jednak chwilę później Ersan Ilyasova odpłacił mu się takim samym rzutem tuż sprzed nosa. Muli Katzurin musiał jednak użyć w szatni ostrych słów, gdyż Polacy jak na życzenie zaczęli trafiać. Najpierw Szubarga, potem Lampe i strata wynosiła już tylko sześć oczek. Boisko z powodu lekkiego nadwyrężenia stawu skokowego musiał opuścić na kilka chwil Gortat i od razu miało to odzwierciedlenie w wyniku. W drużynie Polskiej pojawiła się luka pod koszem, którą od razu wykorzystali centrzy tureccy. Trzecia kwarta zakończyła się remisem i przed decydującą częścią spotkania biało-czerwoni mieli niezywkle trudne zadanie, zniwelować 11. punktową przewagę.Na początku czwartej kwarty powróciły wszystkie grzechy Polaków. Gortat i spółka rzucali na koszmarnej skuteczności, baliśmy się rzucać z wydawałoby się dogodnych pozycji, a co najważniejsze wyraźnie przegrywaliśmy walkę na tablicach. Po jednym z rzutów z "pomalowanego" Ersan Ilyasoby Turcy prowadzili na trzy minuty przed końcem 87:61. Od tego momentu punktowali już tylko nasi i ostateczny wynik spotkania wynosi 69:87.

 

 

 

 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp