Turcja zmiażdżyła Bułgarię

Dodano: 9 września 2009 00:41
Turcja zmiażdżyła Bułgarię
Paweł Łakomski, PZKosz
MediaWiki
Turcja kontynuuje zwycięską passę. Po zwycięstwie z Litwą, drugiego dnia EuroBasketu nie dała żadnych szans zespołowi Bułgarii, wygrywając 94:66.Bułgarzy tylko przez kilka minut pierwszej kwarty mieli nadzieje na zwycięstwo. Później ich nadzieje rozwiali Hedo Turkoglu i Ersan Ilyasova. Duet gwiazd reprezentacji Turcji podobnie jak w pierwszym meczu i tym razem był nie do zatrzymania dla rywali.– Zależało nam na tym, żeby jak najszybciej przesądzić o losach tego spotkania. Dzięki temu niektórzy koszykarze mieli okazję odpocząć, a to dla nas bardzo ważne w perspektywie spotkania z Polską – wyjaśnił zdobywca 14 punktów, Sinan Guler. W samej pierwszej połowie Ilyasova z Turkoglu zdobyli 24 punkty, a przewaga ich zespołu wynosiła 25. – Zagraliśmy bardzo źle w pierwszej połowie i później już nie mieliśmy szans się odbudować – komentował Pini Gerschon, który myślami jest już przy meczu z Litwą, bowiem to spotkanie będzie ostatnią szansą na awans do kolejnej fazy turnieju. Wysokie prowadzenie z pewnością ucieszyło trenera Turków, Bogdana Tanjevicia gdyż w drugiej połowie mógł dać odpocząć swoim podstawowym zawodnikom, przed środowym meczem z Polską, który jednocześnie będzie rywalizacją o pierwsze miejsce w grupie D. Zmiennicy poczynali sobie niewiele gorzej. Kerem Tunceri z Enderem Arslanem napędzali kontrataki, których Bułgarzy nie byli w stanie powstrzymać. Ponadto Turcy grali na świetnym procencie. W całym spotkaniu trafili jedenaście razy za trzy punkty, oddając 25 rzutów. W ostatniej kwarcie zrezygnowani Bułgarzy już całkowicie złożyli broń. – Szybko pogodziliśmy się z przegraną w tym meczu i dlatego staraliśmy się oszczędzać siły, ponieważ najważniejszy mecz czeka nas jutro z Litwą – komentował przybity Stefan Georgiew. Bezlitośni Turcy nie mieli zamiaru oszczędzić rywali cały czas powiększając przewagę. Ostatecznie środowi rywale Polaków bez większych problemów wygrali różnicą 28 punktów. – Już zapominamy o tym spotkaniu i myślimy nad tym jak pokonać Polaków, aby wyjść z grupy na pierwszym miejscu i mieć sporą zaliczkę przed meczami w kolejnej fazie turnieju – mówił Nihat Izic, asystent trenera Bogdana Tanjevicia. Środowe mecze odpowiedzą kto wygra grupę D EuroBasketu. Turcja zagra z Polską o pierwsze miejsce, a Bułgaria zmierzy się Litwą. – Jeśli przed turniejem zapytałby mnie ktoś czy wygramy z Litwą powiedziałbym – nie. Teraz kiedy będziemy walczyć z nimi o trzecie miejsce w grupie jestem pełen nadziei, że uda nam się to. Przed EuroBasketem Litwini byli postrzegani jako faworyt turnieju, teraz wszystko się zmieniło. Taki jest sport, wszystko jest możliwe – zakończył Gerschon.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp