Robert Skibniewski udzielił wywiadu specjalnie dla portalu koszykowka.net
Mimo, że dwa spotkania przesiedział na ławce rezerwowych jak sam mówi nadal jest sercem i duchem z drużyną. Tak samo jak oni przeżywa każdy mecz. Specjalnie dla naszego portalu na chwilę rozmowy zgodził się rozgrywający reprezentacji Polski, Robert Skibniewski.
Dawid Rudolf: Krótkie podsumowanie zwycięskiego meczu Polska - Litwa okiem Roberta Skibniewskiego.Robert Skibniewski: Niezwykle ważne zwycięstwo. Ostatni raz z Litwą wygraliśmy bardzo dawno również w hali Stulecia, która jak widać nam sprzyja. Duża walka, niesamowita chęć zwycięstwa. Nie przestraszyliśmy się i od pierwszej minuty zagraliśmy maksymalnie skoncentrowani.
DR: Na pomeczowej konferencji prasowej padło stwierdzenie, iż dzisiejsze zwycięstwo było jednym z najważniejszych w historii polskiej koszykówki. Czy zgodzisz się z tym stwierdzeniem?RS: Oczywiście, że tak. Zaprzeczyliśmy osobom, które twierdzą, iż Polscy sportowcy mają problemy w głowach, że nie potrafią wygrywać arcyważnych spotkań. Rozmawialiśmy o tym w szatni. Chcieliśmy pokazać tym wszystkim niedowiarkom, że możemy walczyć od pierwszej do ostatniej minuty z takim rywalem jak Litwa. Jak się okazało udało się i teraz chcemy wygrać kolejne spotkanie.
DR: Drugie spotkanie z rzędu cały mecz obejrzałeś z ławki rezerwowych. Czy w takiej sytuacji bardziej czy mniej przeżywasz samą rozgrywkę? Czy może łatwiej jest być w takich sytuacjach w centrum walki, na parkiecie?RS: Siedząc na ławce rezerwowych przeżywam spotkanie tak samo jakbym był na parkiecie. Bardzo się cieszę, jestem szczęśliwy, że mogę tu być razem z chłopakami, że biorę udział w Mistrzostwach Europy, które odbywają się w Polsce. Dla nas zawodników już się nie powtórzy. Następne Mistrzostwa Europy w Polsce odbędą się za naście lat, dlatego też bardzo się cieszę, że biorę w nich udział.
DR: Jutro Turcja. Wyjdziecie na parkiet po zwycięstwo?RS: Oczywiście, że tak. Każde spotkanie trzeba wygrywać. Będziemy chcieli udowodnić, że te dwa zwycięstwa nie były przypadkiem. Jeśli wygramy, będziemy mieli na koncie trzy zwycięstwa, a one będą się liczyć w kolejnej fazie.
DR: Czy mieliście już może jakąkolwiek analizę gry reprezentacji Turcji? Czy też może na razie skupialiście się na Bułgarii i Litwie i dopiero teraz będziecie rozgryzać Turków?RS: Dokładnie tak. W każdym dniu koncentrujemy się na danym przeciwniku. O Turcji będziemy rozmawiać od samego rana. Dzisiaj dzień się dla nas zakończył, zwycięstwo z Litwą, które cieszy. Jutro nowy dzień, no rozdział, który mam nadzieję będzie dla nas zwycięski.
DR: Czy po spotkaniach, w wolnym czasie macie czas na śledzenie pozostałych potyczek na EuroBaskecie i czy to czynicie?RS: Jasne. Staramy się być zawsze na bieżąco, czy to poprzez internet czy telewizję. Żyjemy koszykówką, każdy z nas ją kocha, każdy z nas ją się interesuje. Napewno nie jest tak, że wracamy do hotelu i oglądamy jakiś film i zapominamy o tym wsystkim. Nie. Koszykówka to nasze życie.

Dawid Rudolf
Jako redaktor portalu odpowiadał za tworzenie i koordynowanie treści dotyczących krajowej i międzynarodowej koszykówki. Dbał o rzetelność publikowanych informacji, analiz oraz wywiadów z zawodnikami i trenerami. Jego praca pomagała rozwijać społeczność fanów koszykówki i budować pozycję portalu jako wiarygodnego źródła wiedzy o tej dyscyplinie.
Czytaj więcej najlepszych treści tego autora!