Grecja ogrywa Chorwację

Dodano: 8 września 2009 21:56
Grecja ogrywa Chorwację
Hubert Krzywda, PZKOSZ/Informacja własna
WikiMedia

        

Mecz o prymat w grupie A zakończył się nadspodziewanie łatwym zwycięstwem Greków, którzy od drugiej kwarty w pełni kontrolowali spotkanie przeciwko Chorwatom. Bohaterem zwycięskiej drużyny był Ioannis Bourousis, zdobywca 19 punktów.

Bardzo twarda walka w obronie, bitwa o każdą piłkę. Tak w skrócie wyglądało pierwsze 10 minut spotkania. Chorwatów napędzał duet Ukić – Kasun, wśród Greków imponował niesamowity Ioannis Bourousis (12 pkt, 5/5 z gry w I kwarcie). Po okresie gry kosz za kosz, sygnał Grekom do ataku dali Zisis i Kalampokis, których seria celnych rzutów z dystansu pozwoliła na wypracowanie bezpiecznej, około 12 punktowej przewagi. Reprezentanci Hellady grali konsekwentnie i zespołowo.

- Zagraliśmy całkiem nieźle, wyszliśmy skoncentrowani na to spotkanie. Popełniliśmy pod koniec kilka błędów, ale nasza postawa w pierwszej połowie bardzo mnie cieszyła – mówił zadowolony ze swoich zawodników trener Greków, Jonas Kazlauskas. - Wypracowana w pierwszej połowie przewaga pozwoliła nam na kontrolowanie gry w ostatnich dwóch kwartach. Pod koniec zrobiło się co prawda troszkę nerwowo, Chorwaci dogonili nas na kilka punktów, ale ostatecznie to my cieszyliśmy się ze zwycięstwa – skomentował poczynania swojej drużyny rozgrywający Nick Calathes. - Gra nie układała się po naszej myśli. Przegraliśmy, bo popełniliśmy zbyt dużo błędów w pierwszej połowie. Przewaga Greków była zbyt duża do odrobienia. Trzeba o jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu i skoncentrować się na jutrzejszym meczu z Macedonią – przyznał Mario Kasun, środkowy Chorwacji. W 24 minucie, gdy przewaga Greków stopniała „tylko” do 12 pkt, efektownym wsadem popisał się najlepszy na parkiecie Bourousis. Gdy chwilę później 4 przewinienie złapał Mario Kasun wiadomo było już kto będzie górą tego wieczoru. Grecy do samego końca kontrolowali spotkanie i chociaż na niespełna 2 minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziego Chorwaci zbliżyli się nawet na 6 pkt, nikt nie mógł już zabrać zwycięstwa mistrzom Europy z 2005 roku. Ostatecznie zwyciężyli 76:68. - Gratuluję Grekom zwycięstwa, zagrali świetnie w pierwszej połowie. Przegrywając po pierwszej połowie ponad 20 punktami ciężko wygrać spotkanie, szczególnie z takim rywalem jak Grecy. – podsumował wyraźnie niezadowolony z postawy swoich zawodników, szkoleniowiec reprezentacji Chorwacji, Jasmin Repesa. - Wiedzieliśmy, że gra przeciwko Chorwatom będzie trudna. Być może na początku podstawowi gracze zagrali zbyt intensywnie, co w drugiej połowie  sprawiło nam trochę kłopotów. Naszym problemem, który musimy szybko naprawić, jest ustabilizowanie tempa gry. – powiedział po meczu trener Jonas Kazlauskas.Grecja - Chorwacja 76:68 (20:15, 32:16, 13:16, 11:21)Grecja: Bourousis 19, Spanoulis 11, Koufos 10, Perperoglou 10, Zisis 9, Fotsis 5, Schortsanitis 4, Printezis 3, Kalampokis 2.Chorwacja: Ukic 15, Vujcic 13, Popovic 8, Planinic 8, Rozic 6, Banic 5, Kasun 5, Kus 3, Stojic 3, Prkacin 0, Loncar 0.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp