Jak zaczęli, tak skończyli
Dodano: 7 września 2009 21:01
Autor: Paweł Łakomski, PZKosz
Zdjęcie: MediaWiki
Reprezentacja Słowenii pokonała Wielką Brytanię 72:59 w pierwszym meczu EuroBasketu w grupie C. Świetna gra w pierwszej i czwartej kwarcie wystarczyła do odniesienia zwycięstwa. Reprezentacja Słowenii tak jak rozpoczęła to spotkanie, czyli wysoko prowadząc z Wielką Brytanią, tak samo je skończyła. Świetne zawody rozegrał Domen Lorbek, który w zaledwie 19 i pół minuty rzucił 19 punktów, trafiając wszystkie osiem rzutów z gry (7/7 za 2, 1/1 za 3). Swojemu koledze wtórował także rozgrywający Jaka Laković, autor 11 punktów i sześciu asyst.Po stronie Wielkiej Brytanii wyróżnił się Pops Mensah-Bonsu, który gdy tylko pojawiał się na parkiecie napędzał ataki swojego zespołu, ostatecznie zapisując na swoim koncie 18 punktów oraz sześć zbiórek. 13 punktów zdobył Robert Archibald, jednak na słabej skuteczności. Słowenia przez pierwsze cztery minuty meczu nie pomyliła się w rzutach z gry trafiając 2/2 za dwa i tyle samo za trzy. Brylował przede wszystkim Laković, który w całym meczu trafił trzy takie rzuty. Ekipa słoweńska z łatwością znajdowała dziury w obronie Brytyjczyków i raz za razem rozrywający tego zespołu dogrywali piłkę do wolnych pod koszem Domena Lorbeka i Primoza Brezeca, co dało Słoweńcom prowadzenie 18:7. Bardzo dobra gra zawodników Jure Zdovca uwidoczniła się szczególnie pod koniec pierwszej kwarty, kiedy to Słowenia prowadziła aż 27:12, trafiając 12 z 17 rzutów z gry. Zespół z wysp zupełnie inaczej zaczął funkcjonować w drugiej kwarcie, w której szybko zdobył 10 punktów z rzędu, a drużynę pociągnął Pops Mensah-Bonsu wraz z Robertem Archibaldem, którzy w kilku kolejnych akcjach łatwo zdobywali punkty dla swojego zespołu i było tylko 27:25 dla Słowenii Chwilę później był już remis 29:29, ale nie był to koniec szarży wyspiarzy, którzy na nieco ponad trzy minuty przed przerwą wyszli na prowadzenie 35:33, osiągając tym samym wynik 22:6 w siedem minut drugiej kwarty. Słoweńcy ponownie zaczęli odskakiwać po przerwie. Znany z występów w Polsce, Goran Jagodnik, dwukrotnie z rzędu trafił z dystansu, czym wyprowadził swój zespół na prowadzenie 47:40. Wielka Brytania i to odrobiła, jednak w decydującej kwarcie popełniała te same błędy co w pierwszych dziesięciu minutach. Koncert pokazali bracia Lorbek, którzy łącznie zdobyli 14 punktów w ostatniej części gry i na sześć minut przed końcem było już 67:52 dla Słoweńców, co ostatecznie przekreśliło szanse Brytyjczyków