EuroBasket 2009 Poland: Grecy pokonali Macedonię

Dodano: 7 września 2009 19:17
EuroBasket 2009 Poland: Grecy pokonali Macedonię
Michał Fast, Polski Związek Koszykówki
Obraz własny

Jeszcze przed meczem wiadomo było, że otwierające EuroBasket 2009 w grupie A spotkanie będzie emocjonujące przede wszystkim na trybunach.

Szczególnie kibice Macedonii tłumnie stawili się w poznańskiej Arenie, jednak żywiołowy doping nie pomógł ich koszykarzom, którzy zostali zdeklasowani przez Greków 86:54. Do zwycięstwa podopiecznych Jonasa Kazluaskasa poprowadził Vasileios Spanoulis, zdobywca 17 punktów.

Grecy od początku narzucili Macedończykom swój styl gry i zdominowali mecz. Świetnie grał przede wszystkim Spanoulis (11 punktów w tej części meczu), po którego akcji dwa plus jeden, jedni z faworytów Eurobasketu prowadzili już 16:3. Macedończycy impas strzelecki przerwali dopiero w 6 minucie trafieniem zza linii 6.25 m Vrbicy Stefanova, ale przewaga Greków wynosiła wtedy już 14 punktów (20:6). Trener Jonas Kazlauskas szybko zaczął na parkiet wpuszczać rezerwowych zawodników, którzy w niczym nie ustępowali swoim kolegom z pierwszej piątki. Efekt? Złoci medaliści mistrzostw Europy z 2005 roku po 10 minutach prowadzili 28:13.  

Druga kwarta zaczęła się od 7 punktów z rzędu zdobytych przez Greków. Pod koszami dobrze spisywał się rezerwowy Sofokles Schortsanitis. Macedończycy mieli spore problemy z faulami, które wymuszali obwodowi gracze trenera Kazlauskasa. Nieco ożywienia w ofensywnych poczynaniach wprowadził Predrag Samardziski - środkowy Żeleznika Belgrad najpierw zdobył punkty efektownym wsadem, a potem piękną asystą otworzył drogę do kosza Stojanovskiemu. W 19 minucie potężnym slam dunkiem kontratak Macedonii zakończył Jeremiah Massey (9 punktów w I połowie), jednak to były jedyne pozytywne aspekty gry tej drużyny w drugiej kwarcie. Do przerwy Grecy prowadzili aż 24 punktami (52:28). Po 20 minutach gry zespoły zmieniły stron, jednak nie zmienił się obraz gry. Wśród Greków środkowego Bourousisa zmienił Koufos i była to świetna decyzja. Zaledwie 20-letni środkowy Utah Jazz blokował, zbierał i zdobywał punkty, a jego drużyna z minuty na minutę powiększała swoją przewagę. W ostatniej części meczu trenerzy pozwolili pograć rezerwowym, a przewaga Greków cały czas oscylowała w okolicach 30 punktów. Mecz otwarcia w grupie A potwierdził, że siłą reprezentacji Grecji będzie zespołowość i długa ławka. Macedończycy aby myśleć o awansie będą musieli pokonać kogoś z dwójki Izrael – Chorwacja.

 

 

 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp