Brazylia zwycięzcą FIBA Americas
W dzień rozpoczęcia EuroBasketu został rozegrany mecz finałowy turnieju FIBA Americas. W nim, po bardzo emocjonujuącym sportkaniu Brazylia pokonała gospodarzy turnieju - Portoryko 61-60.
Po pierwszych trzech kwartach mało kto spodziewał się, że koncówka meczu będzie tak efektowna i emocjonująca. Początek spotkania od mocnego uderzenia rozpoczęli Brzylijczycy. Po bardzo dobrze zbilansowanej grze w ataku, w którym brylowali Marcelo Huertas i Leandro Barbosa Brazylia po pierwszych 10 minutach prowadziła 19:13.
W drugiej kwarcie Canarinhos grałi bardzo dobrze w ataku, a co więcej skutecznie w obronie. Mocno ograniczyli poczynania ofensywne Portorykańczyków, którzy do przerwy rzucali na zaledwie 35% skuteczności. W drugiej "ćwiartce" Brazylia wobec bardzo dobrej gry Barbosy (do przerwy 14 punktów) powiększyła nieznacznie przewagę, która jak się okazało po przerwie urosła jeszcze bardziej.
Przed ostatnimi 10. minutami Portorykańczycy przegrywali 50:37 i ich fani coraz mniej wierzyli w zwycięstwo. Sami zawodnicy nie tracili jednak wiary, byli to głównie rezerwowi. To oni, gdy wyszli na parkiet szybko zaczęli odrabiać straty. Na nieco ponad dwie minuty do końca meczu, po punktach Daniela Santiago gospodarze mistrzostw przegrywali już tylko 59:57. Chwilę później przewaga stopniała do jednego punktu i ostatnia akcja należała do Portoryko. Piłka trafiła do Carlosa Arroyo, który - ku niepocieszeniu zgromadzonych w hali fanów - nie trafił decydującego rzutu za trzy punkty. Ostatecznie Brazylia pokonała Portoryko 61:60.
Dla zwycięzców najwięcej punktów zdobył wspomniany wcześniej Barbosa - 14 oczek. Wyróżnił się również Tiago Splitter, który na swoim koncie zapisał 13 punktów i 9 zbiórek. Wśród przegranych dobre spotkanie rozegrał Arroyo, który zdobył 13 punktów.