Brazylia za mocna dla Dominikany

Dodano: 27 sierpnia 2009 09:41
Brazylia za mocna dla Dominikany
Dawid Rudolf, Informacja własna
Obraz własny

W najciekawszym meczu pierwszego dnia rozgrywanego w San Juan w Portoryko turnieju FIBA Amercias reprezentacja Brazylii pokonała Dominikanę 81:68. Na wynik największy wpływ miała fenomenalna w wykonaniu Brazylijczyków czwarta kwarta, którą Canarihnos wygrali aż 24:7.

Od pierwszych minut meczu, lekką przewagę uzyskiwali zawodnicy brazylijscy. Po czterech punktach z rzędu Leandro Barbosy, zawodnicy z kraju kawy proawadzili 14:7. I pewnie z mniej więcej taką przewagą rozpoczynalibyb drugą kwartę, gdyby nie Francisco Garcia. To on pod koniec kwarty zmniejszył straty do zaledwie jednego oczka. Później odpowiedział Tiago Splitter i Brazylia prowadziła 21:18.

Dominikańczycy nie poprzestawali jednak na tym. Najpierw ponownie doszli rywali na jeden punkt, a następnie objęli prowadzenie w meczu. Po kolejnych punktach Garcii prowadzili 32:28. Brazylia to jednak zbyt klasowy zespół, aby tak łatwo odpuścić. Punkty zdobywali kolejno Barbosa,  Giovannoni i Machado i po punktach tego ostatniego Brazylijczycy schodzili na przerwę prowadząc 38:36.

"Dominikański Dream Team" jak sami siebie nazywają zawodnicy Dominikany po przerwie dobitnie udowodnił, dlaczego właśnie ośmielają się tak nazywać. Fenomenalnie w tej kwarcie grał nowy nabytek Detroit Pistons, Charlie Villanueva. Do tej pory kompletnie niewidoczny zdobył w samej trzeciej "ćwiartce" aż 12 punktów. To po jego celnej trójce Dominikańczycy prowadzili przed decydującą kwartą 61:57.

Cały trud jednak poszedł na marne. Wszystko to za sprawą skuteczności. Dominikańczycy, którzy do tej pory trafiali na bardzo dobrym procencie nagle przestali to czynić. Wykorzystali to zawodnicy z Brazylii, a szczególnie Alex Garcia. Zdobył on dziewięć punktów z rzędu i wyprowadził swoją reprezentację na prowadzenie 66:65. Przez ostatnie siedem minut Dominikańczycy zdobyli jednak zaledwie trzy punkty, Brazylia "odwdzięczyła" się 15 oczkami i ostateczny wynik spotkania brzmi 81:68. Jak widać spotkanie było dużo bardziej emocjonujące niż wskazywałby na to wynik. Gdyby nie koszmarna w czwartej kwarcie skuteczność Dominikany, z pewnością bylibyśmy świadkami niezwykle emocjonującej końcówki.

Dominikana - Brazylia 68:81 (18:21, 18:17, 25:19, 7:24) - STATS

Pozostałe spotkania pierwszego dnia FIBA Americas:

Meksyk - Portoryko 66:81

Wenezuela - Argentyna 85:69

Wyspy Dziewicze - Urugwaj 62:88

Urugwaj wygrywa na inaugurację

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp