Parker waraca na łono ojczyzny
Tony Parker urodził się w Belgii i jest niezwykle popularny w swej ojczyźnie, co jest jednym z powodów, dla których Lotto Arena w Antwerpii będzie zapełniona 5,5 tysiącami fanów na czwartkowym meczu finałowym dodatkowej rundy kwalifikacyjnej do turnieju EuroBasket.Jednak większość kibiców nie będzie wiwatować na cześć gwiazdy San Antonio Spurs, gdyż tym razem zagra on w drużynie francuskiej.
Pojawienie się urodzonego w Brugii Parkera stanowi ciekawy dodatek do fascynującej historii, jaka rozgrywa się tego lata na terenie Niderlandów.Belgia, która na początku rozgrywek dodatkowej rundy kwalifikacyjnej, była na słabej pozycji w grupie A, zdołała jednak pokonać Bośnię i Hercegowinę oraz Portugalię i dostać się do finału, skąd już tylko krok do miejsca na turnieju EuroBasket. Przed belgijską drużyną jeszcze tylko dwa mecze z Francją.
Cała Belgia mówi o koszykówce po tym, jak zespół Eddy'ego Casteelsa niewielką ilością punktów pokonał Bośniaków i ukończył rundę z 3 wygranymi i 1 porażką na koncie.Sam Van Rossom, jeden z utalentowanych Belgów, już nie może doczekać się spotkania z Francją.Ten rozgrywający bardzo chce zmierzyć się z Parkerem.Jednak kontuzja stopy może oznaczać, że nie będzie on w pełni formy na poniedziałkowym treningu i w rezultacie 23-letni koszykarz spędzi mecz w Antwerpii na ławce.