Repesa uczy dyscypliny
Chorwacja przegrała ostatnio dwa towarzyskie spotkania ze Słowenią 82:78 i 77:72, ale trener reprezentacji, Jasmin Repesa, przejmuje się tylko wynikami ważnych meczów.
Brak dyscypliny jego zawodników podczas porażek w spotkaniach towarzyskich nie martwi doświadczonego trenera.W drugim meczu Chorwaci grali dobrze przez 19 minut, po czym pozwolili Słowenii zdobyć 20 punktów z rzędu.- Nawet jeśli przegramy wszystkie pozostałe pojedynki towarzyskie, nie będę rozpaczał. Moi chłopcy wiedzą, jak podejść do meczu, i wiedzą, kiedy muszą dać z siebie wszystko - powiedział Repesa.
- Dwa lata temu, jeszcze przed zawodami EuroBasket w Hiszpanii, na spotkaniu towarzyskim w Izmirze graliśmy jak drużyna NBA. Pokonaliśmy Łotwę 22 punktami, ale w pierwszym meczu na Mistrzostwach Europy w Sewilli przegraliśmy z nimi 8 punktami. Byłem zadowolony z naszej gry w przygotowaniach do EuroBasketu, ale po 19. minucie drugiego spotkania ze Słowenią znikła gdzieś dyscyplina taktyczna, co było przejawem braku odpowiedzialności.Repesa uważa, że w czasie przygotowań do zawodów należy grać z najlepszymi zespołami.- Słoweńcy twierdzą, że do Polski jadą po złoto - mówi Repesa. - Rozumiem ich, gdyż poza Hiszpanią i Francją, to właśnie ich zespół ma najwięcej graczy z NBA w swoim składzie. Ale my chcieliśmy grać z nimi, ponieważ dobre wyniki można osiągnąć tylko w walce z dobrym przeciwnikiem. Łatwo jest grać dla zabawy, ale to nie pomoże nam zdobyć miejsca w finale.
więcej na: eurobasket2009.org