Faworyci przegrywają

Dodano: 18 sierpnia 2009 09:36
Faworyci przegrywają
Paweł Sikorski, Informacja własna
WikiMedia

Wczoraj rozegrano kolejne mecze dodatkowych kwalifikacji do EuroBasketu 2009. Zawiedli faworyci - Francja oraz Bośnia i Hercegowina.

Były to pierwsze porazki dla obu ekip. Francuzi, którzy są już pewni awansu przegrali z Finlandią 73:77. Natomiast ekipa z Bałkanów nie poradziła sobie z Belgią, ostatecznie przegrywając aż 79:102. 

Reprezentacja Francji zagrała w tym meczu bez Nicolasa Batuma, który doznał urazu ramienia i wyjechał na badania do Portland. Jednak i bez niego Trójkolorowi powinni sobie poradzić z Finlandią. Ekipa z Suomi była bowiem pozbawiona swoich największych gwiazd. Rywalizacja była bardzo zacięta od pierwszego gwizdka. Obie drużyny prowadziły grę "pkt za pkt". W drugiej kwarcie przewage zdobyli Francuzi, jednak nie potrafili utrzymać korzystnego dla siebie wyniku. W czwartej odsłonie gry Finowie prowadzili już nawet 9 punktami. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 77:73 dla reprezentcji Finlandii. Najwięcej punktów dla zwycięzców rzucił Teemu Rannikko - 21. Dobrze zagrali też Hanno Möttölä (17 pkt, 9 zbiórek) i Petteri Kopponen (15 pkt, 4 zb., 4 asysty). W teamie Trójkolorowych prym wiódł Nando de Colo, zdobywając 18 punktów. Zawiódł natomiast Tony Parker (w jego meczowym dorobku znalazły się tylko 4 pkt). Francja swój występ w grupie B zakończyła z bilansem 3-1 i pewnie awansowała do meczu finałowego.

Ich rywalem będzie Belgia lub Bośnia i Hercegowina. Niespodziewanie w poniedzałkowym meczu górą byli zawodnicy z Belgii. Mimo braku gwiazd światowego formatu rozgromili wyżej notowaną ekipę z Bałkanów 102:79. Tym samym jeśli w czwartek Belgowie ograją Portugalię będa mieli ten sam bilans meczowy co Bośniacy, lecz pozostałe statystyki będa premiowały awansem właśnie ich. Warto dodać, że we wczorajszym meczu dobrze zaprezentował się zawodnik Polpharmy - Mujo Tuljković (7 punktów).

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp