Recalcati: Błędy wiele nas kosztowały

Dodano: 7 sierpnia 2009 18:09
Recalcati: Błędy wiele nas kosztowały
Paweł Łakomski, eurobasket2009.org
WikiMedia
Trener reprezentacji Włoch, Carlo Recalcati, przyznał, że jego zespół popełnił zbyt wiele bledów w trakcie emocjonującego meczu otwarcia dodatkowego turnieju kwalifikacyjnego, w którym Włosi ulegli Francji po dogrywce 80:77. Niwelując przez większość spotkania przewagę Francuzów, Włosi zdołali doprowadzić do dogrywki i wypracować pięciopunktową przewagę, tylko po to, aby pozwolić odebrać sobie zwycięstwo w ostatnich minutach.Niska skuteczność zza linii 6,25 metra, skąd Włosi oddali zaledwie 3 celne rzuty na 22 wykonane, znacznie przyczyniła się do porażki.  - Zdawaliśmy sobie sprawę z potencjału przeciwnika i z niewielkiego marginesu błędów, na które możemy sobie pozwolić - powiedział Recalcati.  - Rzuty za trzy punkty są istotnym elementem naszej gry i nie możemy sobie pozwolić na trafianie zaledwie 3 z 22 - dodał. Zanim Włosi zdążyli odnaleźć się w drugiej połowie, Francuzi zdążyli już wypracować sobie dwucyfrową przewagę.  Po tym, jak zespół zdołał naprawić błędy, które pozwoliły reprezentacji Francji zdobyć przewagę w początkowej fazie meczu, Recalcati musiał uznać wyższość przeciwników, gdyż jego zespół nie był w stanie utrzymać wypracowanego prowadzenia. - Na samym początku bezwzględnie wykorzystali nasze błędy w strefie obronnej - powiedział trener. - W końcu udało nam się odrobić straty i wyjść na prowadzenie. Powinniśmy grać rozsądniej i szukać dla siebie łatwych pozycji do rzutów. Jedyne, co było nam potrzebne do zwycięstwa, to solidna obrona, ale tego akurat zabrakło - dodał Recalcati.  Włosi mają teraz tydzień na poprawienie błędów przed meczem z Finlandią we wtorek, a sam trener Recalcati spodziewa się lepszej postawy swoich graczy, a zwłaszcza gwiazdy zespołu, Marco Belinellego.  - Belinellego stać na więcej, tak samo, jak resztę zespołu - podsumował Recalcati.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp