Rashard Sullivan w Anwilu

Dodano: 6 sierpnia 2009 12:50
Rashard Sullivan w Anwilu
Paweł Łakomski, Źródło: wtkanwil.com.pl
WikiMedia
Oczekiwany rezultat dały negocjacje z jednym z najlepszych zawodników campu HSM w Las Vegas, Rashardem Sullivanem. Amerykanin, którego Igor Griszczuk bardzo chciał widzieć pod koszami Anwilu, podpisał umowę na najbliższy sezon. Rashard Sullivan jest odkryciem campu organizowanego przez Michaela Harta. W trzech meczach w Las Vegas notował średnio 14,3 punktu, 10 zbiórek (5,3 w ataku) i 2,7 przechwytu. Jednak nie tylko statystyki sprawiły, że o koszykarza starało się kilka innych klubów. Mierzący 203 centymetry Amerykanin raz po raz udowadniał, że w danych mówiących o jego metrowym wyskoku dosiężnym nie ma przesady. Oprócz dynamiki zaprezentował również dobre przygotowanie siłowe.25-letni zawodnik posiada doświadczenie z gry na europejskich parkietach. Choć sezon 2007/2008 w Austrii nie był dla niego jeszcze zbyt udany, to mimo wszystko, jego partner z boiska, Ian Boylan wypowiada się o nim bardzo pochlebnie. – Pod koszem często nie był najwyższy, ale potrafił to nadrobić twardą grą i atletyzmem. Dobrze bronił, wykonywał „czarną robotę” dla drużyny i nie grał samolubnie – ocenia Ian Boylan. Podczas Meczu Gwiazd ligi austriackiej Rashard Sullivan wygrał konkurs wsadów (uważany przez miejscowe media za najlepszy w historii ligi). Więcej powodów do zadowolenia z indywidualnych statystyk przyniosły Rashardowi Sullivanowi rozgrywki francuskiej ProB w sezonie 2008/2009. W 34 meczach notował średnio 14,1 punktu (61,6% z gry), 8 zbiórek i 2,5 przechwytu. W swoim najlepszym występie, przeciw Boulzac, zanotował 23 punkty, 16 zbiórek, 3 asysty i 4 przechwyty. Igor Griszczuk – Grę Rasharda Sullivana obserwowałem na campie w Las Vegas. Pokazał się tam z bardzo dobrej strony. Był waleczny, miał ciąg na zbiórki i nie odpuszczał żadnej piłki. Swoją drużynę układam tak, żeby dawała z siebie wszystko w każdym meczu i dlatego Sullivan bardzo mi odpowiada. Nie jest wielką gwiazdą, ale na zmiennika nadaje się doskonale. W razie potrzeby można go wykorzystać na pozycji centra, a kto wie, może udowodni, że warto mu dać szansę w pierwszym składzie? To wszystko okaże się w trakcie przygotowań do sezonu. Póki co, mogę powiedzieć, że Sullivan jest mocny fizycznie i potrafi dobrze grać twarzą do kosza. Jest skoczny, atletycznie zbudowany i potrafi to wykorzystać w walce o ofensywne zbiórki. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp