Francja minimalnie wygrywa z Włochami w meczu otwarcia

Dodano: 6 sierpnia 2009 11:36
Francja minimalnie wygrywa z Włochami w meczu otwarcia
Paweł Łakomski, eurobasket2009.org
MediaWiki
Francja minimalnie wygrała z Włochami 80:77 po dogrywce, w thrillerze rozgrywanym w Cagliari. Tym meczem rozpoczęły się zmagania o ostatnie wolne miejsce na turnieju EuroBasket 2009. Grający bez kontuzjowanego Tony'ego Parkera Francuzi otrząsnęli się po okresie przewagi przeciwnika i zakończyli mecz efektowną wygraną, świetnie rozpoczynając dodatkową rundę kwalifikacyjną. Włosi prowadzili przez większą część meczu i w dogrywce wysunęli się na 5 punktów przewagi. Mimo wszystko, to jednak Francuzi wydawali się już pewni wygranej, gdy nagle Matteo Soragna wykończył akcję 2+1 i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 71-66, na 3:38 minuty do końca dogrywki.Jednak Francuzi nie zamierzali się poddać i wkrótce potem Nicolas Batum popisał się lay-upem, dorzucając jeszcze punkt z linii rzutów osobistych. Wsad Marco Belinellego sprawił jednak, że Włosi ponownie odskoczyli na cztery punkty, ale przy stanie 73-69, Batum trafił za trzy punkty, a Florent Pietrus dobił jego następny rzut i Francja odzyskała prowadzenie w meczu.Soragna kolejny raz spudłował, a Francuzi odpłacili się punktami Borisa Diaw na 50 sekund przed końcem. Andrea Bargnani zmniejszył straty do jednego punktu, trafiając piękny rzut hakiem, ale Antoine Diot utrzymał prowadzenie Francji, trafiając oba rzuty osobiste. Włosi mieli 20 sekund, by odwrócić losy meczu, ale Luca Vitali stracił piłkę, a Diot wykorzystał sytuację i wyprowadził Francję na prowadzenie 80:75.Nadal zostało trochę czasu na trafienie Belinellego, ale już nic nie mogło odebrać Francji zwycięstwa. Przed samą dogrywką było równie gorąco. Włosi przegrywali dwoma punktami na 33 sekundy przed końcem, gdy nowy nabytek Toronto Raptors, Belinelli, pokazał, że ma nerwy ze stali i doprowadził do remisu 66:66 z linii rzutów osobistych. Francuzi zdominowali wczesną fazę meczu, prowadząc po wsadzie Batuma już 6:0, a następnie odskoczyli na 10 punktów, doprowadzając do wyniku 16:6 po trafieniu Pietrusa na 3:25 minuty przed końcem pierwszej kwarty. Jednak wkrótce potem Nando De Colo zdobył dwa punkty i było już 21:10. Włosi odpowiedzieli na początkową dominację Francuzów serią 9:0, rozpoczynając drugą kwartę wsadem Angelo Giglego, który zmniejszył różnicę do dwóch punktów. Francuzi pozostawali na prowadzeniu przez większą część meczu, ale Włosi ani na chwilę nie pozwalali przeciwnikowi wyraźnie odskoczyć.Batum (8 zbiórek) i Pietrus zdobyli po 20 punktów dla Francji. Wyróżnił się również Diaw, który rzucił 15 punktów. Dla Włochów punktowali Belinelli, który zaliczył 26 oczek, a Gigli i Bargnani dołożyli odpowiednio 13 i 10.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp