Marma ratuje Znicz Jarosław
Dodano: 3 sierpnia 2009 19:59
Autor: Paweł Łakomski, nowiny24.pl
Zdjęcie: MediaWiki
Rzeszowska firma Marma Polskie Folie została strategicznym sponsorem, koszykarzy z Jarosławia. Roczną umowę parafowano w ubiegły piątek. – Marma uratowała nam życie – mówił z radością, tuż po podpisaniu dokumentów Roman Śliwiński, prezes Znicza. Prócz działaczy w mediacjach uczestniczył również burmistrz Andrzej Wyczawski oraz poseł Mieczysław Golba. – Jako jedni z nielicznych błyskawicznie zareagowali na nasz apel. Udowodnili, że przyjaciół poznaje się w biedzie. Swoje zrobił też wojewoda Mirosław Karapyta. Bardzo im dziękuję – kontynuuje Śliwiński. Chcemy pomagać Na taką skalę Marma wspierała dotąd tylko żużel. – Wiem, że koszykówka jest szalenie popularną dyscypliną. Widziałam ogromne zaangażowanie działaczy z Jarosławia. Mimo trudności, zarówno włodarze klubu jak i burmistrz się nie poddawali. To zdecydowało o mojej pomocy. Jesteśmy firmą z tego regionu, reklamujmy się poprzez sport i chcemy pomagać drużynom reprezentującym Podkarpacie. Mam nadzieję, że ta informacja ucieszy wszystkich fanów basketu w Jarosławiu – podkreślała Marta Półtorak, prezes Marmy. Nie ma was! Oprócz sponsora, w ostatnich dniach Znicz uzyskał także wsparcie z magistratu - uchwała Rady Miasta gwarantuje w budżecie na 2010 rok zabezpieczeni środków na działalność nadsańskiego klubu. W takiej sytuacji wydaje się, że lepiej być nie może. Tymczasem na dzień dzisiejszy drużyna grać nie może. - Znicz zalega z zobowiązaniami finansowymi, więc o czym mamy rozprawiać? Oni są winni pieniądze sędziom i komisarzom zawodów. Ja też chciałbym mieć piękną willę w Jarosławiu z widokiem na okolicę i co z tego? Znicza w PLK nie ma – stanowczo kwituje na łamach TVP Sport, przebywający obecnie na urlopie prezes Janusz Wierzbowski. Na co szef jarosławskiego klubu odpowiada: – Trudno jest od razu wszystko spłacić, gdy traci się sponsora, ale zapewniam, że do 15 sierpnia sprawy uregulujemy. Dajcie nam grać! Teraz jarosławianie muszą liczyć na przychylność władz Polskiej Ligi Koszykówki. Jeśli działacze z najwyższego szczebla będą upierać się przy swoim, nasz klub praktycznie przestanie istnieć, bo umowa z Marmą obowiązuje tylko w przypadku występów w ekstraklasie. – Dajcie nam grać i wykazać się na boisku. Nie zabijajcie koszykówki w naszym mieście. Mamy sponsora, mamy kibiców, czegoż jeszcze chcieć – mówią sympatycy Znicza. O tym, co zwycięży - sport czy biurokracja przekonamy się niebawem.