Lee sfrustrowany
David Lee przyznaje, iż jest sfrustrowany sytuacją, w której nadal nie otrzymał od New York Knicks żadnej konkretnej i zadowalającej oferty.
- Po czterech latach ciężkiej pracy jaką wykonałem tutaj jestem wielce rozczarowany, że moja sytuacja z Knicks wygląda jak wygląda. Moja frustracja jest na tyle duża, iż wraz z moim agentem zaczynamy powoli szukać innego pracodawcy, nie zamykając oczywiście drogi Knicksom - powiedział Lee.
Jeszcze nie dawno prezydent klubu z Nowego Jorku Donnie Walsh przyznał, że chciałby zatrzymać w swoich szeregach Davida Lee, który obecnie jest zastrzeżonym wolnym agentem.
Jak można jednak dowiedzieć się z kilku źródeł, Walsh najchętniej podpisałby z Lee nową umowę, obowiązującą jednak przez krótki okres. Dotychczasowy podkoszowy Knicks wolałby umowę długoterminową i taka sytuacja jest kolejną przeszkodą na drodze do podpisania kontraktu.
- Rozumiem, że jest sfrustrowany. Rozumiem też powód jego frustracji. Cała sytuacja nie należy jednak do najłatwiejszych, a my nie jesteśmy w najlepszej pozycji. Lee musi pamiętać, że muszę mieć cały czas na oku budżet zespołu - powiedział Walsh.
Jaki więc zespół mógłby być w przyszłym sezonie pracodawcą Lee? Ostatnio mówi się głośno o zespole Chicago. Jedna z osób dobrze zaznajomiona z całą sytuacją miała nie dawno powiedzieć, aby skupiać uwagęwłaśnie na Bykach.