Sytuacja na rynku transferowym

Dodano: 8 lipca 2009 10:31
Sytuacja na rynku transferowym
Dawid Rudolf, Informacja własna
WikiMedia

Od niedługiego czasu kluby NBA mogą podpisywać umowy z wolnymi agentami. W takim wypadku pojawia się coraz to więcej informacji na temat rzekomych transferów.

Najwięcej spekulacji tyczy się przyszłości Lamara Odoma oraz Davida Lee. Nie milkną również głosy, na temat przenosin Carlosa Boozera z Utah.

Od momentu, gdy Los Angeles Lakers podpisali umowę z Ronem Artestem - dzisiaj wszystko zostało oficjalnie potwierdzone - przyszłość Odoma w zespole z Californii stoi pod dużym znakiem zapytania. Dlaczego? Otóz skrzydłowy, który od wielu sezonów gra właśnie w zespole ze Staples Center żąda za następny sezon ok. 10 milionów dolarów. To dla włodarzy Lakers stanowczo za dużo, gdyż w takim wypadku byliby oni aż ok. 20 milionami ponad tax-level. 

W takim wypadku Odom mógłby zasilić skład np. Portland Trail Blazers, którzy już w czerwcu wyrażali zainsteresowanie Lamarem. Ostatnie źródła mówią jednak, iż stosunki na linii Blazers-Odom są "chłodne". To dlatego, iż Portland w głównej mierze zainteresowane jest pozyskaniem wolnego agenta Davida Lee.

Włodarze New York Knicks, jego dotychczasowi pracodawcy, proponują mu nowy kontrakt w wysokości 7-8 milionów dolarów. To nie satysfakcjonuje Lee. Jego agent Mark Bertelstein oznajmił dzisiaj, iż jego klient żadą umowy na kwotę aż 12 milionów dolarów za sezon gry. To stanowczo za dużó dla Knicks... ale również dla Portland, które w swoim budżecie ma wolne około 9 milionów.

Nie milkną również głosy na temat przejścia Carlosa Boozera do Detroit. Boozer jakiś czas temu oznajmił, iż chce pozostać na jeszcze jeden sezon w Salt Lake City, jednak sytuacja z Paulem Millsapem pokrzyżowała jego plany. Włodarze Utah wolą Millsapa od Boozera i to nawet kosztem tego drugiego. Do Mo-Town mógłby powędrować za Richarda Hamiltona. Po przyjściu do Tłoków Bena Gordona z Chicago, w zespole kierowanym przez Joe Dumarsa jest tłok na pozycjach obwodowych, który może doprowadzić do konfliktu interesów. Pistons gotów są również pozbyć się 50 milionów dolarów, które Rip ma jeszcze zapisane w swoim kontrakcie.

W Detroit zostanie najprawdopodobniej Antonio McDyess. Po zakończeniu sezonu Dyess mówił, iż odejdzie z drużyny ze stanu MIchigan, gdy ten nie przeprowadzi co najmniej dwóch dużych transferów. Po przyjściu Gordona oraz Charlie Villanuevy z MIlwaukee sytuacja się jednak zmieniła. W ostatnich dniach głębokie zainteresowanie McDyessem wyrażali włodarze Washington Wizards. 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp