Polski złoty medalista z Pekinu kibicował Cavs

Dodano: 2 czerwca 2009 22:07
Polski złoty medalista z Pekinu kibicował Cavs
Paweł Łakomski, Przegląd Sportowy
WikiMedia
Tomasz Majewski mistrz olimpijski z Pekinu w finale konferencji wschodniej przyznał, że nie kibicował naszemu Marcinowi lecz Cleveland Cavaliers. Po tym, jak do Polski dotarła wiadomość, że w finale NBA zagra Polak nasz kraj może nie opanowała euforia, lecz wielkie zdziwienie w postaci radości. Jednak, jak się później okazało nie wszyscy Polacy byli szczęśliwi.  Jednym z nich był właśnie Majewski, który oświadczył, że bacznie śledził poczynania Cavs i ze smutkiem przyjął wiadomość o tym, iż jego faworyt nie będzie grał o mistrzowski pierścień.  - Przyznam szczerze, że miałem kłopot z Orlando Magic, bo kibicowałem Cleveland Cavaliers. LeBron James to jednak LeBron James. Tyle tylko, że był osamotniony, zabrakło mu wsparcia. Orlando miało znacznie szerszy skład, a przy tak dobrej skuteczności w rzutach z dystansu Kawalerzystom naprawdę trudno było ich zatrzymać  - powiedział Majewski. Nasz olimpijczyk oznajmił, że nie zna osobiście Gortata, ale ma dobry kontakt między innymi z Łukaszem Koszarkiem i Cezarym Trybańskim. W wywiadzie dla Przeglądu Sportowego polski kulomiot opowiedział także o tym, że jak jeszcze trenerem Polonii Warszawa był Jarosław Zyskowski to ten nawiał go do trenowania koszykówki.  Patrząc dziś na Pana Tomasza, można śmiało stwierdzić, że byłby polskim Shaquillem O'Nealem. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp