Magic o krok od wielkiego finału

Dodano: 27 maja 2009 08:55
Magic o krok od wielkiego finału
Michał Fast, Informacja własna
WikiMedia

Kiedy LeBron oddał ostatni rzut, kibice w Amway Arena zamilkli, trener Magic Stan Van Gundy znieruchomiał i wydawało się, że czas stoi w miejscu.

Kiedy piłka leciała, wydawało się, że ten rzut znajdzie drogę do kosza. Jednak nie tym razem. Ta noc należała do Dwighta Howarda i jego Orlando Magic.

Dwight Howard zdobył 10 punktów w dogrywce a w całym meczu miał 27 zdobytych koszy i 14 zbiórek. To dzięki postawie centra Orlando zespół ten wygrał po dogrywce 116:114 i objął prowadzenie w serii 3-1.

W całej historii NBA tylko 8 razy, na 190 takich przypadków, zdarzyło się aby drużyna przegrywając po czterech spotkaniach 1-3 była w stanie awansować dalej. Wydaje się, że w tej serii może to się zdarzyć, gdyż trzy spośród czterech dotychczas rozegranych spotkań zakończyo się różnicą mniejszą  lub równą 2 punktom. To jednak pocieszenie dla kibiców Cavs, które tak naprawdę, kiedy zweryfikować je za pomocą zdrowego rozsądku, jest bardzo mało prawdopodobne.

Tym razem największym wsparciem dla Howarda był Rafer Alston, który rzucił 26 punktów. Po meczu Alston powiedział: "Już prawie to mamy. Można to wyczuć w powietrzu. Musimy jeszcze wygrać jeden mecz i wiemy że to nie będzie łatwe, ale dokonamy tego z całą pewnością."

Howard dodał: "Musimy dalej walczyć. Mamy ogromną szansę i to czy ją wykorzystamy zależy tylko od nas. Nie możemy poczuć się zbyt pewnie. Teraz potrzeba jeszcze więcej skupienia, aby jak najszybciej postawić kropkę nad i."

Ponownie niesamowity mecz rozegrał LeBron James, któy zdobył 44 punkty miał 12 zbiórek i 7 asyst. Niestety dla kibiców Cavs, ponownie okazało się, że to za mało aby pokonać Magic. James po jednym celnym rzucie wolnym Levisa na 3,2 sekundy przed końcem meczu miał szansę na odrobienie strat a nawet zapewnienie swojej drużynie zwycięstwa, niestety rzut za trzy oddany równo z syreną końcową tym razem był niecelny.

Po meczu James powiedział: "Zawsze kiedy rzucam mam przekonanie, że trafię. Do końca wierzyłem, że będę w stanie zapewnić nam zwycięstwo. James po raz trzeci w tej serii rzucił ponad 40 punktów. Za każdym razem kiedy tego dokonywał Cavs schodzili z parkietu pokonani.

Mo Williams, który przed meczem zapewniał kibiców, że Cavs wygrają ten mecz i całą serię, rzucił 18 punktów a Delonte West dołożył 17.

Na boisku pojawił się także Marcin Gortat. Nasz reprezentant zagrał jednak zaledwie przez 3 minuty i 54 sekundy. W tym czasie zdobył 2 punkty i miał 4 zbiórki.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp