Anthony prowadzi Nuggets do zwycięstwa
Kobe Bryant nie miał już tak fantastycznej końcówki spotkania i od razu ma to odzwierciedlenie w wyniku. Carmelo Anthony zdobył 34 punkty i 9 zbiórek, Chauncey Billups był liderem drużyny w najważniejszych momentach i to Denver wygrało drugi mecz serii z Lakers, 106:103.
Powoli można już mówić o fenomenalnej formie skrzydłowego Nuggets. W ostatnich pięciu spotkaniach notował on bowiem za każdym razem ponad 30 punktów.
Samo spotkanie miało niezwykle podobny przebieg do tego pierwszego. W pierwszej połowie ponownie obie drużyny grały falami, podzieliły się wygranymi kwartami, jednak na przerwę schodziły przy zaledwie jednopunktowym prowadzeniu Lakers. Trzecia kwarta meczu była ponownie bardzo wyrównana i większość emocji obie drużyny zostawiły na ostatnią kwartę meczu.
W niej tym razem Kobe nie zdobył 18 punktów. Podobnym wyczynem popisał się za to Chauncey Billups, który w samej drugiej połowie zdobył 17 oczek. To właśnie po jego punktach Nuggets na niecałe dwie minuty przed końcem prowadzili 101:99. W następstwie punkty zdobywali Bryant oraz Kenyon Martin (wynik 103:101). I po tych punktach, w najważniejszej akcji meczu stratą, niecelnym podaniem "popisał" się Trevor Ariza. Goście wiedzieli, ze takiej szansy po prostu nie mogą zmarnować. Billups trafił ponownie dwa wolne i powoli wygrana Denver stawała się faktem. Ostateczny wynik spotkania brzmi 106:103 dla podopiecznych George'a Karla.
"To było niezwykle ważne zwycięstwo. Stać nas teraz na takie mecze, jesteśmy bowiem bardziej doświadczeni w porównaniu do np. poprzedniego sezonu. Nadal jednak twierdzę, ze będzie to bardzo długa seria." - powiedział trener Karl.
Teraz seria przenosi się do Pepsi Center. Jest to o tyle istotna informacja, gdyż Nuggets wygrali tam ostatnie 16 spotkań z rzędu wliczając to sezon zasadniczy.
Notka: Koby Bryant zdobywając w dzisiejszym spotkaniu 32 punkty przesunął się na drugą pozycję w historii Lakers jeśli chodzi o punkty zdobyte w Play-Offach. Wyprzedził Kareema Abdula-Jabbara. Bryant zdobył 4 087 takich punktów, jednak aby zostać liderem, czyli wyprzedzić Jerry'ego Westa musi jeszcze zdobyć 370 punktów.