Magic jadą do Bostonu na mecz numer siedem

Dodano: 15 maja 2009 09:21
Magic jadą do Bostonu na mecz numer siedem
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Po krytyce trenera Stan'a van Gundy'ego, a właściwie filozofii gry jaką zaproponował trener w meczu numer pięć, kiedy to Dwight Howard oddał zaledwie 10 rzutów w całym meczu a następnie przeprosinach ze strony Howard'a, który swoje słowa zrzucił na emocje jakie nim targały po nieudanym występie, Howard wreszcie zagrał tak jak oczekują od niego kibice, trener i on sam.

Tym razem Howard oddał 16 rzutów z czego trafił 9, w całym meczu zdobył 23 punkty i był nie do powstrzymania na tablicach zbierając 22 piłki w tym 10 w ataku. Howard zablokował też trzy rzuty przeciwników. Dzięki jego postawie Magic nie tylko wygrali mecz z Bostonem 83:75, ale ciągle zachowują szansę na awans do finału Konferencji Wschodniej.

"Ja tylko próbuje być sobą." - powiedział Dwight po meczu. "Wszystko czego chcę to wyjść na boisko, grać i nie martwić się o nic więcej." Dodatkowo Howard jeszcze raz przeprosił trenera i powiedział, że wyciągnął lekcję z tej sytuacji.

Bardzo dobre spotkanie zagrał także skrzydłowy Magic Rashard Lewis, który zdobył 20 punktów i miał 7 zbiórek.

Losy meczu rozstrzygnęła końcówka wygrana przez Magic dzięki serii punktowej 11-2, zakończonej celną trójką bardzo kiepsko spisującego się przez cały mecz Hedo Turkoglu, który do tego rzutu miał zaledwie 4 zdobyte punkty.

Po stronie Celtów znakomicie zagrał Rajon Rondo, który na sowim koncie zapisał 19 punków, 16 zbiórek i 6 asyst oraz Paul Pierce, który rzucił 17 punków. Kolejny fatalny występ zanotował Ray Allen, który w całym meczu uzbierał zaledwie 5 punktów trafiając 2 z 11 rzutów z gry w tym 0 z 7 za trzy punkty.

To kolejne przegrane spotkanie numer sześć Bostończyków w tegorocznych playoff. Na dodatek rok temu podczas drogi do mistrzostwa NBA Celci w dwóch pierwszych rundach playoff także potrzebowali siedmiu spotkań aby rozstrzygnąć losy tych serii na swoją korzyść. Pytanie tylko czy rozpędzeni Magic dadzą się ograć w siódmym meczu, jak miało to miejsce w przypadku trzech innych drużyn NBA.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp