Rockets wyrównali stan rywalizacji z Lakers na 3-3

Dodano: 15 maja 2009 08:20
Rockets wyrównali stan rywalizacji z Lakers na 3-3
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Houston Rockets, dzięki znakomitej ponad 50% skuteczności z gry, wygrali spotkanie numer sześć z Los Angeles Lakers 95:80 i doprowadzili do siódmego meczu, którzy zdecyduje o tym, która z tych drużyn zagra w finale Konferencji Zachodniej.

Zdziesiątkowani kontuzjami Rockets ponownie udowodnili, że mimo ogromnych braków kadrowych trzeba się z nimi liczyć i że nawet drużyna numer jeden Konferencji Zachodniej, aby myśleć o finale, musi zagrać na maksimum swoich umiejętności.

Zawodnikami, którzy poprowadzili Rockets do tego niezwykle cennego zwycięstwa byli Aaron Brooks, zdobywca 26 punktów i Luis Scola, który rzucił 24 punkty i miał 12 zbiórek.

Po meczu najlepszy strzelec Rockets Brooks, z szerokim uśmiechem na twarzy, tak komentował to spotkanie: "Ciągle nie mamy szans więc gramy swoje." W ten sposób odniósł się on do wypowiedzi ekspertów, którzy po tym jak Yao Ming złamał nogę zwycięzcami serii ogłosili Lakers.

O zwycięstwie Rockets zadecydował znakomita pierwsza połowa, którą gospodarze wygrali 52-36. W trzeciej kwarcie przez moment wydawało się, że lakers wrócą do gry jednak ostatnia odsłona wygrana przez Rockets 21:15 rozwiała nadzieje Lakers na zamkniecie serii w sześciu meczach.

Mecz decydujący o awansie jednej z drużyn do finału konferencji odbędzie się z niedzielę w Los Angeles. Zespół, który wygra to spotkanie, zmierzy się z Denver Nuggets, którzy dzieki dzisiejszemu zwycięstwu Rockets mają kilka dodatkowych dni na odpoczynek.

Po stronie Lakers do czego zdążyliśmy się przyzwyczaić najlepszym strzelcem był Kobe Bryant, którzy rzucił 32 punkty. Dzielnie wspierał go Pau Gasol, którzy jako jedyny zawodnik pierwszej piątki, oprócz Bryant'a, zanotował podwójną zdobycz punktową. Pau rzucił 14 punków i miał 11 zbiórek.

Notka: Rockets z ostatnich 12 meczów rozegranych we własnej hali wygrali 11. W dwunastu rozegranych w tych playoff meczach tej drużyny, zespół, który wygrywał po pierwszej połowie, wygrywał cały mecz. Lakers w swojej historii występów w NBA mają bilans 30-4 w siódmych meczach, jeżeli po pierwszych pięciu prowadzili 3-2.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp