Występ Odoma pod znakiem zapytania
Po kontuzji pleców odniesionej w trzeciej kwarcie przegranego meczu z Houston Rockets, występ Lamara Odoma w spotkaniu numer pięć stoi, zdaniem specjalistów, pod dużym znakiem zapytania.
Dokładną diagnozę lekarską kontuzjowanych pleców Odoma powinniśmy otrzymać dziś w godzinach popołudniowych. Wtedy to bowiem w Los Angeles zostaną przeprowadzone wszystkie badania włącznie z prześwietleniem.
Jak mówił Odom tuż po zakończeniu spotkania, "na szczęście" powinien zagrać w meczu numer pięć w Staples Center. Opinię tą można jednak argumentować wolą walki zawodnika. Jak mówi sztab szkoleniowy drużyny z zachodniego wybrzeża, ostateczna decyzja będzie po stronie klubowych lekarzy.
W wypadku gdyby Odom nie mógł wystąpić w kolejnym meczu serii z Rockets, trener Jeziorowców Phil Jackson ma dwie mozliwości do wyboru. Pierwszą z nich jest zastąpienie kontuzjowanego Odoma Andrew Bynumem, który w meczu numer cztery grał przez 12. minut, nie zdobył ani jednego punktu, na swoim koncie zapisał za to trzy przewinienia. Wskutek problemów zdrowotnych wśród podkoszowych Houston drugą możliwością jest wystawienie do pierwszej piątki niższego Josha Powella, który tworzyłby duet podkoszowych wraz z Pau Gasolem.