Rzut za trzy Anthony'ego przekreślił szanse Mavs

Dodano: 10 maja 2009 08:14
Rzut za trzy Anthony'ego przekreślił szanse Mavs
Michał Fast, Informacja własna
WikiMedia

Antoine Wright miał jedno proste zadanie, sfaulować Carmelo Anthony'ego aby nie dopuścić do rzutu w ostatnich sekundach. W meczu z odgwizdanymi 61 faulami wydawało się to bardzo proste, jednak dwie próby się nie powiodły mimo iż faule były ewidentne i w końcu Melo znalazł się na czystej pozycji oddał rzut za trzy i wygrał spotkanie.

Dzięki temu rzutowi Denver Nuggets wygrali mecz numer trzy  106-105 i postawili Mavs przed tym, czego nie udało się żadnej drużynie w całej historii NBA, wygraniem czterech kolejnych meczów w playoff po przegraniu pierwszych trzech.

Po meczu komentując ostatnie sekundy meczu Anthony tak podsumował swój niesamowity rzut: "Oddałem już całkiem sporo ważnych rzutów w mojej krótkiej karierze, ale ten jest wyjątkowy. Między bilansem 2-1 a 3-0 była bardzo cienka linia." Co gorsza dla kibiców Dallas ten rzut w zasadzie przesądził o tym kto wygra serię.

Wspomniana przez Melo cienka linia była cieńsza niż się mu wydawało. Dwie godziny po ostatnim gwizdku biuro ligi wydało oświadczenie, w którym przyznało, że Anthony był faulowany tuż przed oddaniem rzutu. Nuggets mogą więc być zadowoleni, że mieli tyle szczęścia i wygrali mecz w tak kontrowersyjnych okolicznościach.

Po rzucie Anthony'ego, Dirk Nowitzki mógł jeszcze przechylić szale zwycięstwa na korzyść Mavs jednak jedna sekunda to było za mało aby jego rzut znalazł drogę do kosza. "Ponownie doznałem druzgocącej porażki w mojej 11 letniej karierze w NBA." - powiedział Dirk, który w tym meczu popisał się 33 punktami i 16 zbiórkami. "To był mecz, który musieliśmy wygrać."

Sukces Denver miał dwóch ojców oprócz wspomnianego wcześniej Melo, który w sumie zdobył 31 punktów i miał 8 zbiórek, znakomicie zagrał CHauncey Billups, który tym razem wystąpił w roli egzekutora zdobywając 32 punkty.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp