Nuggets ponownie lepsi od Mavericks
Denver Nuggets ponownie okazali się lepsi od Dallas Mavericks i po wczorajszym, wygranym 117:105, meczu objęli w serii prowadzenie 2-0.
Trzeba przyznać, że tym razem zwycięstwo nie przyszło gospodarzom tak łatwo jak w meczu numer jeden, co jeszcze pozostawia nadzieję fanom Dallas na odwrócenie losów serii. Kluczowe okażą się dwa kolejne spotkania w Dallas, jezeli Mavs będą potrafili wygrać u siebie dwa razy, jeszcze wszytsko będzie możliwe, w przeciwnym wypadku po raz kolejny będą musieli pożegnac się z playoff nie tak jakby sobie tego życzył ich właściciel i kibice.
Do końca trzeciej kwarty mecz był niezwykle wyrównany a przed decydującą czwartą odsłoną gospodarze prowadzili zaledwie trzema punktami. Wtedy do akcji wkroczył Carmelo Anthony, który w czwartej cześci gry zdobył 15 ze swoich 25 punków, wliczając w to 10 które powoliły Nuggets otworzyć kwartę wynikiem 16:2. Ta częśc gry okazała się przełomowa dla losów meczu gdyż Mavs nie potrafili już dogonic Nuggets i po raz drugi musieli uznać ich wyższość.
Oprócz wspomnianego wcześniej Melo dobry mecz po stronie Denver rozegrali także Nene (25 punktów), Jr. Smith (21 punktów) i Chauncey Billups (18 punktów). Dla Nuggets jest to 15 wygrana z rzędu we własnej hali wliczając sezon zasadniczy. Ostatni raz gospodarze przegrali w Pepsi Center 11 marca.
W kontekscie kolejnych meczów trzeba także wspomnieć, że Mavericks we własnej hali także spisują się znakomicie. Od przerwy na All-Star Weekend ich bilans to 17-1. Chociaż porażkę odnieśli oni własnie w meczu z Denver.
Po stronie Mavs na uwagę zasługuje wspaniała postawa Dirk'a Nowitzki'ego, który rzucił 35 punków i miał 9 zbiórek i 4 asysty. Niestety reszta zespołu z Texasu zagrała słabo. Dirk miał wsparcie tylko w osobie Jason'a Terry'ego, który rzucił 21 punktów. To, niestety dla fanów Mavs, okazało się za mało aby odnieść konieczne do wygrania serii zwycięstwo nad Nuggets w ich hali.