Wallace: Dajecie 8 milionów albo odchodzę
Według niepotwierdzonych (jak na razie) informacji, Rasheed Wallace ma w niedalekiej przyszłości zażądać od włodarzy Detroit Pistons nowego kontraktu opiewającego na kwotę ośmiu milionów dolarów. Jeżeli managment Tłoków nie spełni jego oczekiwań, Sheed zagroził zakończeniem przygody z Detroit.
Przypomnijmy, że kontrakt Wallace'a wygasa z końcem bieżącego sezonu, który dla Detroit zakończył się porażką w pierwszej rundzie Play-Off. Roscoe notował w czterech meczach z Cavs średnio 6.5 punktu oraz 6.3 zbiórki.
Według Dave'a Diala, który jest specjalistą od Salary Cup, Wallace nie ma co liczyć na tak wysoki kontrakt.
"Jak wiadomo od przyjaciela Rasheeda, zażądał on za następny sezon ośmio milionowego kontraktu. Tzw. Mid-Level Exception na bieżący sezon jest ustalone na poziomie 5.585 milionów dolarów. W przyszłym sezonie, z powodu kryzysu gospodarczego, ta kwota zostanie z pewnością jeszcze obniżona. W takim wypadku Wallace nie ma co liczyć na tak wysoki kontrakt. Co więcej każdy klub, który przekroczy Salary Cup nie zaakceptuje takiej umowy." - powiedział Dave.
"Z klubów, które do tej grupy nie należą, kontrakt Wallace'owi może zaoferować co najwyżej Oklahoma, Memphis, Atlanta, Minnesota oraz Detroit i Portland. Z wiadomych względów dwa ostatnie kluby odpadają. Rasheed z pewnością nie chciałby grać w drużynie z dolnych rejonów tabeli, więc w takim wypadku pozostaje jedynie Atlanta. W tym przypadku w składzie Hawks nie byłoby miejsca dla Bibyy'ego, Williamsa lub Pachuli." dodał po chwili Dial.