Panathinaikos drugim półfinalistą, świetny Jasikievicius
Dodano: 2 maja 2009 00:31
Autor: Paweł Łakomski, Informacja własna
Zdjęcie: MediaWiki
Panathinaikos Ateny po fantastycznym spotkaniu pokonał swojego odwiecznego rywala Olympiacos Pireus 84:82 i awansował do finału Final Four 2009 w Berlinie. Ci którzy zostali w hali O2 na drugie spotkanie nie mają czego żałować. Najbardziej utytułowane greckie zespoły stoczyły dziś niesamowitą walkę o finał. Świetne spotkanie rozegrał Sarunas Jasikievicius, który zanotował 18 punktów oraz 5 asyst. Równie fantastycznie zagrali Nicola Peković oraz Mike Batiste. Początek drugiego półfinału należał do zespołu z Aten. Wynik otworzył rzutem za dwa Stratos Perperoglu, który chwilę potem dołożył następne punkty. Za ciosem swojego kolegi z drużyny podążył Nikola Peković. Czarnogórzec zdobył jeszcze sześć oczek i było 7:0 dla Panathinaikosu. Dopiero potem rzutem z półdystansu odpowiedział Nicola Vujcić. Obydwa kluby grały bardzo szybko. Znakomicie rozbijali obronę Olympiacosu ateńczycy, którzy bez problemu przebijali się pod kosz i zdobywali łatwe punkty. Pierwszą kwartę wygrali podopieczni Zejlko Obradovicia 27:21. Drugą kwartę znakomicie rozpoczął Peković, który jak tylko pojawiał się na parkiecie zdobywał po kilka punktów dla mistrza Grecji. Po jego trafieniach Panathinaikos prowadził różnicą 7 oczek. Chwilę potem rozpoczął się popis strzelecki świetnie znającego polskim kibicom z występów w Śląsku Wrocław Lynna Greer'a Amerykanin świetnie spisywał się zza linii 6,25 oraz w rzutach osobistych. Tym samym doprowadził swój zespołów tylko do dwupunktowej straty do ateńczyków. Po trafieniu Theo Papaloukasa mieliśmy pierwszy remis 39:39. Po pierwszej połowie wygrywali czterokrotni zdobywcy Euroligi 43:41 za sprawą świetnej postawy zawodników podkoszowych Po wznowieniu gry do odrabiana start sprzed przerwy zabrali się koszykarze z Pireusu. Za sprawą Georgisa Printezisa oraz Nikoli Vujacicia. Olympiacos zaczął grać poukładaną, dokładną koszykówkę, która przyniosła efekt w postaci prowadzenia. Panathinaikos złapał wiatr w żagle i znów za sprawą Pekovicia wygrywał. W końcu nastąpił przełom i obydwa zespoły zaczęły trafiać z dystansu, co w dużej mierze urozmaiciło przebieg meczu. Po trzydziestu minutach gry wynik ciągle był sprawą otwartą, jednak to Panathinaikos był bliższy sukcesu gdyż prowadził 66:63. Ostatnią kwartę od swojego czwartego faulu rozpoczął Ioanis Bourusis. Początek ostatnich dziesięciu minut należał do pary Jasikievicius – Batiste. Litwin świetnie podawał do Amerykanina, który zazwyczaj efektownie kończył akcję. Podobnie, jak w spotkaniu CSKA z Barceloną ten mecz miał również swoją dramaturgię. Na półtorej minuty przed końcem meczu po trafieniu Vujacicia za dwa było 80:81 dla Panathinaikosu. W następnej akcji faulowany przy rzucie był Peković i musiał stanąć na linii rzutów osobistych. Czarnogórzec wykorzystał swoją szansę i jego zespół prowadził 82:80. Do remisu po celnych dwóch wolnych doprowadził Bourusis. Piłkę mieli ateńczycy, którzy wykorzystali będącego w świetnej dyspozycji dzisiaj Pekovicia i zdobyli dwa oczka. Olympiacos miał jeszcze kilkanaście sekund na rozegranie akcji, jednak fatalna postawa Greera zaważyła o tym, że to nie drużyna z Pireusu, a z Aten będzie w wielkim finale. Lynn Greer, który był dziś najlepszą strzelbą swojego zespołu. Na osiem sekund przed końcem spotkania zamiast sam kończyć akcję, podał do nie najlepiej rzucającego z dystansu Bourusisa. Ten nie trafił i Olympiacosowi pozostaje tylko walka o brązowy medal Final Four Euroligi 2009. W finale spotkają się obrońcy tytułu CSKA Moskwa oraz Panathinaikos Ateny. Rosjanie będą chcieli wziąć rewanż na Grekach za finał w 2007 roku, kiedy w Atenach przegrali finał właśnie z drużyną Zeljko Obradovicia. Finał odbędzie się w niedziele 3 mają 2009 o godz. 20.00 w hali w Berlinie. Wcześniej zostanie rozegrany mecz o trzecie miejsce. Początek tego pojedynku o godz. 17.00. Te dwa spotkania będą transmitowane na kanale Canal+Sport 2. Panathinaikos Ateny - Olympiakos Pireus 84:82 (27:21, 16:20, 23:22, 18:19) Panathinaikos: Nikola Pekovic 20, Mike Batiste 19, Vassilis Spanoulis 18, Sarunas Jasikevicius 18, Antonis Fotsis 5, Stratos Perperoglou 4, Dusan Kecman 0, Drew Nicholas 0, Kostas Tsartsaris 0, Dimitris Diamantidis 0. Olympiakos: Lynn Greer 18, Nikola Vujcic 14, Josh Childress 11, Ioannis Bouroussis 10, Theo Papaloukas 9, Georgios Printezis 9, Yotam Halperin 4, Zoran Erceg 4, Milos Teodosic 3, Ian Vougiouskas 0, Jannero Pargo 0.