Play-off: Prokom jedną nogą w finale!

Dodano: 30 kwietnia 2009 22:27
Play-off: Prokom jedną nogą w finale!
Wiktor Pańka, Informacja własna
Obraz własny

Koszykarze Asseco Prokomu Sopot po dość niemrawej pierwszej połowie i bardzo dobrej trzeciej i czwartek kwarcie pokonali na własnym parkiecie drużynę Anwilu Włocławek.

Do wgranej, graczy z Trójmiasta poprowadził David Logan, zdobywca 33 punktów. po stronie gości kolejne dobre spotkanie rozegrał Łukasz Koszarek, ale jego 28 punktów nie pomogło Anwilowi odnieść zwycięstwa i ostatecznie sopocianie okazali się lepsi od włocławian 90:79.

Początek spotkania był wyraźnie na korzyść przyjezdnych z Kujaw. Po chwili prowadzili oni już 8:0. Gra Prokomu nie uległa jednak większej zmianie i prowadzenie nadal było w posiadaniu podopiecznych trenera Urlepa. Bardzo dobrze w pierwszej połowie spisywał się Tommy Adams. Amerykanina bardzo dzielnie wspierał Koszarek wraz z Millerem.

Dzisiejszego wieczoru to głownie ta trójka graczy stanowiła o sile Anwilu. Po stronie gospodarzy tradycyjnie wyróżniającą się postacią był Dawid Logan. Amerykanin rzucał przez ręce i trafiał. Czasem jego pozycje były dość nieprawdopodobne, ale najważniejsze dla sopocian, że skutecznie. Po pierwszej połowie, prowadzenie było jednak po stronie gości. Włocławianie prowadzili, bowiem 41:39.

Trzecia kwarta była bardzo wyrównana. W niej po raz pierwszy gospodarze wyszli na prowadzenie. Było to spowodowane bardzo twardą i skuteczną obroną. Gracze Anwilu grali o wiele wolniej. Popełniali oni także mnóstwo strat. Logan wraz z Ewingiem postarali się o to, aby ich zespół odskoczył przeciwnikowi na jak najwięcej punktów. Udało im się to bardzo dobrze. Już po chwili zastoju w grze przyjezdnych, podopieczni trenera Pacesasa wyszli na 12-13 punktowe prowadzenie. Losy spotkania starał się zmienić Łukasz Koszarek, ale jego wejścia pod kosz kończyły się faulami graczy sopockiej drużyny. Ostatecznie Asseco Prokom Sopot pokonał Anwil Włocławek 90:79.

Warto dodać, że przez całe spotkanie nie wystąpił jeden z najważniejszych zawodników Prokomu, Qyntel Woods. Absencja Amerykanina była spowodowane bólem placów, jakie skrzydłowy Mistrzów Polski odczuwał w ostatnich dniach.

Kolejne spotkanie między tymi dwoma zespołami już w najbliższa niedzielę. Początek spotkania o godz. 13:30.

Stan rywalizacji to 3-2 dla Asseco Prokomu.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp