Niesamowity mecz w Chicago!

Dodano: 27 kwietnia 2009 17:22
Niesamowity mecz w Chicago!
Hubert Krzywda, Informacja własna
MediaWiki

Kto widział, ten wie - kto zaś  nie oglądał wczorajszego meczu pomiędzy Bulls a Celtics niech żałuje, bo ma czego. Ja widziałem i jedno mogę powiedzieć - "I love this game!!!". Ale po kolei...

"Byki" wiedziały, że nie mogą sobie pozwolić tym razem na porażkę przed własną widownią, bowiem ta stawiała by ich w kiepskiej sytuacji przed kolejnym starciem w Bostonie. Zmobilizowani w pełni zawodnicy z Chicago, wspierani dodatkowo przez fantastyczną publiczność, która powoli zaczyna przypominać sobie czasy MJ-a podołali zadaniu i po morderczej walce rozstrzygnęli losy spotkania na swoją korzyść dopiero po dwóch dogrywkach.

Cały mecz był niesamowicie zacięty, a wynik oscylował wokół remisu. Najlepszymi zawodnikami na parkicie byli Derrick Rose - 23 punkty, 11 zbiórek i 9 asyst po stronie gospodarzy, wśród gości natomiast niewiarygodny był Rajon Rondo - 25 punktów, 11 zbiórek i 11 asyst.

Jednak nie do tej dwójki należały decydujące słowa. Najpierw do dogrywki doprowadził Ray Allen (28pkt, 5x3) rzutem za trzy punkty, by  tym samym zrewanżował się przed rozpoczęciej drugiej pięciominutówki Ben Gordon (22pkt). Ostatecznie bohaterem spotkania okazał się John Salmons (20pkt, 3blk). Obrońca sprowadzony niedawno z Sacramento z charakterystyczną "kozią brodą" w czasie drugiej dogrywki najpierw rzucił 6 punktów, by w ostatniej akcji fenomenalnie zablokować rzucającego zza lini trzech punktów Paula Pierce'a.

Kolejne spotkanie między obiema ekipami  już we wtorek i miejmy nadzieję, że będą znów niesamowite emocje!

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp