Energia Czarni Słupsk wraca do gry!

Dodano: 26 kwietnia 2009 20:33
Energia Czarni Słupsk wraca do gry!
Paweł Łakomski, Informacja własna
MediaWiki
W czwartym meczu półfinałowym, Energa Czarni Słupsk nie dała szans PGE Turowowi Zgorzelec i pokonała ich 93:71. Tym samym słupszczanie w rywalizacji o finał remisują ze zgorzelczanami 2:2. Czarne Pantery od samego początku do końca spotkania grali bardzo dobrze w defensywie.. Nie popełnili błędu z poprzednich meczów i bardzo szybko po każdej akcji wracali do obrony. Ku zdziwieniu wszystkich zgromadzonych w hali Gryfia, pojedynek na ławce rezerwowych rozpoczął Demetric Bennett. Za Amerykanina wszedł Bojan Bakić, mistrz wymuszania fauli na przeciwniku. Po bardzo zaciętej pierwszej kwarcie, prowadzili gospodarze 21:20.Bardzo istotna w całym meczu okazała się druga kwarta. Gospodarze grali na bardzo dużej skuteczności. Trójki Paweła Malesy wyprowadziły Czarnych na kilku punktowe prowadzenie. Goście w drugich dziesięciu minutach popełniali bardzo dużo strat, co konsekwentnie wykorzystywali ,,Energetycy”. Do przerwy prowadzili gospodarze 42:31.  Po wznowieniu gry, nadal świetnie w obronie i ataku prezentowali się koszykarze ze Słupska.      Po kilku trafieniach z dystansu Czarni prowadzili już 51: 35, a pod koniec trzeciej kwarty prowadzenie wzrosło do 20 punktów.  W czwartej, ostatniej kwarcie wynik opiewał w okolicach 20 oczek różnicy. Znakomicie w ostatnich dziesięciu minutach gry zagrał kapitan Czarnych, Marcin Sroka, który w całym spotkaniu zdobył 22 punkty. Zawodnicy Pawła Turkiewicza, doprowadzili swojego szkoleniowcado czerwoności. Znów o swoich strzeleckich umiejętnościach przypomniał Demetric Bennet. Amerykanin, który w piątęk zdobył zaledwie 4 punkty, dziś na swoim koncie zapisał 17. W końcowych minutach meczu Czarni grali bardzo swobodnie wiedząc, że wygraną mają już w kieszeni.  Ostatecznie Energa Czarni Słupsk nie była gościnna i pokonała Turów Zgorzelec 93:71. Następny mecz zostanie rozegrany w środę 29 kwietnia w Zgorzelcu o godzinie 18.00. Po meczu powiedzieli: Paweł Turkiewicz, szkoleniowiec PGE Turowa Zgorzelec - gratuluję gospodarzom dzisiejszego zwycięstwa. Moi zawodnicy za bardzo uwierzyli, że dziś będzie łatwa przeprawa, co konsekwentnie wykorzystali słupszczanie. Jest 2:2 gramy dalej.  Gasper Okorn, szkoleniowiec Energi Czarnych Słupsk - gratuluję swoim zawodnikom dzisiejszego zwycięstwa. Dziękuję z całego serca tym wszystkim kibicom, którzy dziś wspomogli nas głośnym dopingiem. Jestem zadowolony, że moja drużyna po dwóch porażkach z Turowem pokazała, że nadal walczy o finał. Energa Czarni Słupsk - PGE Turów Zgorzelec 93:71 (21:20, 21:11, 27:19, 24:21)  Energa Czarni: Sroka 22 (4), Bennett 16 (1), Booker 14, Kedzo 12 (2), Bakić 9 (1), Malesa 8 (2), Cesnauskis 7, Burks 3 (1), Leończyk 2, Dutkiewicz 0 i Pabian 0.  PGE Turów: Witka 14 (2), Harris 13 (3), Drobnjak 10, Bailey 9, Daniels 7, Turek 7, Miljkovic 6 (2), Edney 2, Roszyk 2, Stefański 1, Bochno 0 i Strzelecki 0.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp