Lakers jadą do domu potrzebując jednego zwycięstwa

Dodano: 26 kwietnia 2009 08:55
Lakers jadą do domu potrzebując jednego zwycięstwa
Michał Fast, Informacja własna
WikiMedia

Powrót do dobrej formy Kobe Bryant'a nastąpił dużo szybciej niż życzyliby tego sobie zawodnicy Jazz. Zaledwie dwa dni po jednym z najgorszych występów Bryant'a od lat Kobe rzucił 38 punktów i poprowadził Lakers do zwycięstwa 108:94, które daje Lakers prowadzenie w serii 3-1.

"To było niezwykle ważne dla mnie żeby pokazać, że poprzedni mecz to chwilowa niedyspozycja" - powiedział Bryant. W tym meczu Kobe trafił 16 z 24 rzutów z gry zdobywając 38 punktów, po tym jak w poprzednim po jego 24 rzutach piłka tylko 5 razy znalazła drogę do kosza.

Bryant miał wsparcie od Lamar'a Odom'a, który zdobył 10 punktów i miał 15 zbióreki Pau'a Gasol'a zdobywcy 13 punktów i 10 zbiórek.

Po stronie Jazz najlepiej zagrali Carlos Boozer (23 punkty, 16 zbiórek, 5 asyst) i Deron Williams (23 punkty, 13 asyst, 5 zbiórek).

O przebiegu meczu zadecydowła druga kwarta, w której Lakers byli w stanie rzucić 40 punktów. W trzeciej dopełnili tylko formalności grając znakomicie w obronie i pozwalając Jazz na zdobycie zaledwie 16 punktów. Te dwie kwarty pokazały, że Lakers są dużo lepszą drużyną zarówno w ataku jak i w obronie niż ich aktualni oponenci, którzy są o krok od wyeliminowania z gry o mistrzostwo NBA.

Jedyną złą wiadomością jaką niesie ten mecz kibicom Lakers jest to, że Andrew Bynum, który ponownie uskarża się na bóle w kontuzjowanym kolanie, zagrał zaledwie siedem minut i zdobył w tym czasie 2 punkty i miał 1 zbiórkę.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp